herb księstwa Wielikija Ruś

Kronika: Bylina III

Przygotowane pod panowaniem władcy: Włodzimierz Jasne Słoneczko.

sobota, 30. maja Anno Domini 1009

Księstwo: Wielikija Ruś

Kiedy poznajemy wtorowo bohatyra:Mikułę

Mikuła Sielaninowicz pot otarł z czoła, puszczając swą olbrzymią klonową sochę. Z dumą na pole spojrzał. Wsio obsiane! Wsio gotowe! Tak lubię! - powiedział na głos, bo lubił sam do siebie gadać. Po prawdzie rzadko miał z kim innym, bo samotnikiem był. Siedł se pod brzózką, podpłomyk zza pazuchy wyjął i zaczął zajadać.
-dobra robota - zaszumiała brzoza.
-Ano! - zadowolony stwierdził chłop.
-Dobra robota....- westchnął wiaterek.
-Ano!- przytaknął Mikuła między jednym kęsem a drugim.
-Dobra robota - stwierdził ktoś zza pleców Mikuły.
-Ano...- mruknął obojętnie.
-Duża ta twoja socha - ciągnął nieznajomy z podziwem- Jak cztery inne sochy!
-Ano...
-Mogę? -spytał kniaź Słoneczko, on to był bowiem, i do sochy się przymierzył, na odpowiedź nie czekając. Ta mogła być przecie tylko jedna:
-Ano... - powiedział życzliwie chłop.
Natężył się kniaź i nic. Z drugiej strony doskoczył Ilja Muromiec...I też nic. Sochy nie ruszyli. Wyprostował się kniaź aż mu w krzyżu coś trzasło, a potem się roześmiał.
-hej Mikuła, nie wierzyłem, co mi tu o twej sile powiedali, ale teraz wierzę! Wiesz ty co? Ty już nie chłop! Ty teraz kniaziowyj drużynnik!
Popatrzał Mikuła na kniazia jakby chciał zapytać, kto to drużynnik, ale w końcu stwierdził tylko odkrywczo
-Ano... - i zęby w podpłomyku zatopił.

Latopis kijowski

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(7 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Wielikija Ruś

Inne kroniki tego księstwa: