Kronika: Droga Michumana Mocnego na Tron

Przygotowane pod panowaniem władcy: Michuman Mocny.

wtorek, 14. września Anno Domini 1010

Księstwo: Kraina Wiecznego Snu

Stare księgi ,,Pierwszych" głoszą ze korzenie Nasze sięgają czasów Wiktoriusa Żeglarza, który kilkoma małymi łodziami rybackimi przybył na te ziemie wraz ze swą rodziną i kilkoma wiernymi kompanami.
Trudna była to podróż... Zmagali się z morzem. Do jadła były ryby które udało się złowić na postrzępione sieci.
Mijały miesiące, lata.... Aż w końcu dobili do brzegu...
Wiktorius, człowiek wielkiego umysłu i wiary nakazał rozbić mały obóz na plażach. Pierwsze wioski nasze były niby drobinki piasku na pustyni. Z upływem lat urosły jednak w miasta. Silne, mocne gospodarczo.
Kraj się rozwijał. Skarbiec rósł a życie stawało się sielanką.
Wiktorius objął władze jako Król.
Uroczystość koronacji prowadził sam arcykapłan Morgred z zakonu Snu.
Król pojął za żonę Minewe, córkę zamożnego Władysława z Górnej Koloni, człowieka wprawionego w bojach i bliskiego znajomego Wiktoriusa.
Białogłowa miała wtedy raptem 13 wiosen, Król był już w kwiecie wieku.
Szybko jednak Minewra poczęła być brzemienna.
Na świat miał przyjść pierwszy potomek, spadkobierca i przyszły Król Michuman.
Wielka miłość kwitła miedzy królewską parą. Nadszedł jednak czas rozwiązania.


Była to noc Święta Sennych Marzeń, w ten czas wszyscy hucznie ucztowali. W każdym domostwie rodzina wspólnie biesiadowała. Na świąteczny stół trafiały ryby po strokrajańsku i pieczona dziczyzna. Miód lał się obficie. W ten radosny czas Minewra poczuła iż Michuman rwie się na świat.
Wiktorius nakazał doprowadzić nadwornego medyka Elabiusa do komnaty królewskiej.
Elabius nie spodziewał się ze tej nocy ma się wydarzyć tak ważna dla państwa sprawa.
Biesiadował hucznie z swą rodzina. Gdy miał już zlegnąć na swym łożu zmożony nocą straż królewska stanęła u jego drzwi.
Nie miał wyboru, musiał podjąć się swych obowiązków.
Chwiejnym krokiem szedł korytarzami zamku.
Król czekał niecierpliwie. Elabius zbladł gdy stanął przed jego obliczem. Wiedział że nie jest wstanie przyjąć porodu cielaka a co dopiero Królowej...
Wiktorius sam otworzył drzwi komnaty w której czekała Minewra.
Medyk wszedł...
Mijały godziny. Na niebie rozpoczęło swą wędrówkę słońce, jednak drzwi dalej były zamknięte.
Zniecierpliwiony Król postanowił sprawdzić na czym stoją sprawy.

Jak wielkie musiało być jego zdziwienie, jak wielka złość musiała go ogarną i jak wielki żal gdy ujrzał swą ukochana martwą... leżała w swej krwi na łożu. U jej bezgłowia stał Elabius trzymając dziecko... nie płakało.
Wiktoriusowi pękło serce.

Stał tak w osłupieniu przez wiele minut poczym krzykiem i w łzach nakazał zakuć medyka i wtrącić go do lochu.
Zgromadzili się kapłani i najlepsi znachorzy. Mieli ratować niemal martwego królewskiego syna.
Mijał czas...
Ciężkie to były dni dla Króla.
Sam w sali tronowej czekał na wieści o swym synu.
Wtem drzwi się otworzyły. Stał w nich Władysław.
- Królową.. córkę mą Panie pochować trzeba.- ryknął- Jak możesz o niej zapominać. To żona twa przecie!
-Zamilcz chamie! Jak śmiesz głos na Mnie podnosić! Straż !
-Śmiem! Bo nikt inny nie jest na tyle silny by Cie ocknąć z tego letargu w jaki popadłeś!
Twój syn a mój wnuk żyje i mieć dobrze się będzie z tego radować się powinniśmy, zaś Minewra na pochówek czeka!
Wiktorius spuścił głowę tak nisko iż prawie korona jego spadła. Milczał chwilę poczym
-Racja twoją jest. Minewra na pochówek i uwagę Moją zasługuje tak samo jak syn mój.
Jutro pogrzeb będzie odprawiony. Spocznie ona w podziemiach Zakonu Snu u boku najznamienitszych ludzi z kraju mego. Tam i Ja spocząć na wieki planuje. Niech miejsce mi żona przygotuje...
Do póki syn mój... do póki Michuman dorosłym mężem się nie stanie... do póty ty kraj będziesz prowadzić..

I z smutku i żalu ducha swego wyzionął...

Władysław władał krajem bez korony przez 10 lat. Nieudolne były to jednak żady..
Bieda nastała i głód..
Wojska odmówiły mu posłuszeństwa. Zaś Machmanus Krwawy zwany potem Samozwańcem podniósł bunt straży przybocznej, której dowódcą polowym był.
Głowa Władysława spadła w sali tronowej na oczach zachwyconych szlachciców...
Rycerz zasiadł na tronie.
Nadzieja wróciła.


Znany to jednak fakt czyją matką jest nadzieja...
Samozwańca był o wiele lepszym wojownikiem niż władcą.
Nie udało mu się dźwignąć państwa z nędzy.
Minęło 12 wiosen od czasu buntu straży.
Ludzie marli z głodu i w chorobie. zaniemógł także Machmanus.
Wpierwej zaraza zabrała mu czucie w nogach a z biegiem dni także do końca rozum.
Znów kraj bez władcy został.



W tym czasie Michuman dorastał pod okiem kapłanów Snu.
Mądrym człowiekiem się stał gdyż zakon o edukację godną księcia zadbał.

Wprawę w bojach zapewnił mu myśliwy i były mistrz fechtunku Diego Larsman. Ten sam, który uczył niegdyś straż królewska.

Książę zasiadł na tronie bez żadnego sprzeciwu ludu czy rycerstwa.


Koronę przyjął 14 Września Anno Domini 1010

przed Nim ciężkie wyzwanie...
musi dokonać niemal nie możliwego.
Musi uratować Swój lud od rychłej śmierci..

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(8 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Kraina Wiecznego Snu

Inne kroniki tego księstwa:

  • 14. września 2010
    Droga Michumana Mocnego na Tron
  • 29. grudnia 2010
    Tron obsadzony