Kronika: Ebastion i Monastyr w mrokach dziejów ...
Przygotowane pod panowaniem władcy: Kementanori Sprytny.
czwartek, 28. lipca Anno Domini 1011
Księstwo: Burbundia
1 czerwca 1011 upadające pod naporem Rusi Czerwonej księstwo Ebastion przekazało nam dwie osady. Z wieży Ereteas dostrzegliśmy, iż nasz sąsiad górnikiem był. Jednak listów wcześniej nie posłał i bez garnizonu ludzie zbuntowali się. Po kilku dniach armia Nethrilla Zgryźliwego, władcy Rusi Czerwonej z minimalnymi stratami zajęła to miasto, które teraz jest granicznym miedzy naszymi księstwami. Drugą osadą była mała wioska w której tylko tartak stał. Armia księstwa Ebastion błąka się gdzieś, a tron został prawdopodobnie porzucony.
2 czerwca 1011 roku przyszedł list od władcy księstwa Monastyr. Na tronie zasiadł nowy władca. Po wymianie listów zgodnie ustaliliśmy iż w drogę sobie wchodzić nie będziemy. Otrzymaliśmy też informację o księstwie Polis, którego położenia nie znaliśmy. Prawdopodobnie jest ono na południe od Monastyru i na południowy zachód od nas, księstwa Burbundii.
3 czerwca 1011 roku w naszej stajni urodził się pierwszy koń. W odległej przyszłości księstwo wystawi pierwszą w historii księstwa chorągiew konną. Nastał czas pokoju i rozwoju.
Od 4 czerwca do początku lipca nie wydarzył się nic znaczącego. Księstwo Ebastion jeszcze trwa, być może ostała się gdzieś ostatnia osada. Nie mniej od wschodu księstwo nasze graniczy z przyjaźnie nastawioną Rusią Czerwoną. Od północy Ocean Północny, na zachodzie osłabiony po naszym nieudanym ataku Monastyr, a południe wciąż niezbadane. To już 7 miesiąc i książę chciałby zbadać południe, lecz zamiast wysłać zwiad postanowiono ponowić uderzenie na księstwo Monastyr. By w przyszłości mieć tylko jeden kierunek ekspansji. Tym razem zebrano 7 drużyn po 50 żołnierzy. Część z nich uzbrojona, część jako chłopstwo z widłami, kosami i innymi narzędziami. Oprócz jednej drużyny było to słabo wyszkolone wojsko, ale bardzo dobrze opłacane. Wymieniono kilka nic nie znaczących listów z Monastyrem.
11 lipca 1011 roku Armia Burbundii weszła w obszar, który widać z murów Sarn Ram. Welderot Zgryźliwy wysłał list 13 lipca zdziwiony szybkim pojawieniem się kolejnej armii pod jego stolicą. Następnego dnia założono oblężenie i wydano rozkaz ataku po mimo zadowolonych z życia 155 mieszkańców (w tym 102 narodowości Monastyru) i 42 osobowego, uzbrojonego po zęby garnizonu, który marzył o walce.
15 lipca 1011 był sądnym dniem dla Monastyru. Armia Burbundii w sile 349 wojów pragnących zabijać wrogów zaczęła szturm. Dowodzona przez Yazalitha Mocarnego i Eufroniusza Spiżowego horda ruszyła w kierunku 40 osobowemu garnizonowi z wysokim morale, 104 obrońcom-osadnikami raczej zadowolonymi i dowódcom Dunedagowi Mocnemu i Legholadowi Spiżowemu. Niedoświadczony książę podzielił obrońców, na tych co czekali za murami, a częścią garnizonu ruszyło do zwarcia. Oddział ten szybko został pokonany i burbundzcy żołnierze ponowili atak. Szybko rozbili osadników, którym na widok zbliżającej się klęski bardzo spadło morale. Złapano 44 osadników. Jedynie dwaj dowódcy Monastyru dzielnie walczyli do końca i zginęli za swe księstwo. Tego dnia zdobyto stolicę Monastyru z 44 niewolnikami, 21 mieszkańcami bez narodowości i wyzwolono 30 żołnierzy burbundzkich zniewolonych po poprzednim nieudanym ataku. Byli zniewoleni szturmowcy postanowili osiąść w tym mieście i pilnować porządku. Następnego dnia księstwo Monastyru odeszło w mroki, gdyż jego południowa osada z 20-30 mieszkańcami plus kilkunastu niezależnych nie mogła być nazywana księstwem.
Monastyr nie miał szczęścia do władców. Wiele miesięcy nie było tam księcia. Potem był źle zarządzany, gdyż w osadzie był zamek i akademia, a nie było ani tawerny ani świątyni. Po naszym pierwszym ataku stracił znaczną część ludności. Nowy władca rozbudował miasto, rozpoczął produkcję broni i hodowlę koni. Zasiedlił też wyżej wspomniane źródło niedaleko stolicy. Po zajęciu stolicy Kementanori Sprytny wydał rozkaz dokończenia budowy irygacji i nakazał postawić tawernę i świątynie. Lud po tej decyzji uznał księcia i poddał się jego rządom.
16 lipca 1011 roku dowódca i bohater z Karak Varn znany jako Pachomiusz Szalony widząc dobre i prawe rządy w Burbundii przyjął naszą narodowość. 17 lipca księstwo Ebastion odeszło w mroki dziejów. Podbite wcześniej przez Ruś Czerwoną, gdzieś dogorywało i ostatecznie zniknęło z tego świata.
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(10 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Burbundia
Inne kroniki tego księstwa:
