Kronika: Eddard Wolf Szary.

Przygotowane pod panowaniem władcy: Wanda.

piątek, 3. lipca Anno Domini 1009

Księstwo: Kaganat Awarów

Południowo zachodnie granice Kaganatu od zawsze ginęły w rozległych borach. Ciekawiły mnie te tereny, bo nawiedzały nas z tamtej strony tabuny bandytów i wędrowników. Ciekawość przerodziła się w rządzę poznania, kiedy zwiadowcy dostarczyli pożółkły pergamin, na którym - choć z trudem, odczytać było można następujące słowa:

"W komnacie panował półmrok, jedyne światło dawał palący się w kominku pniak. Z zapachem żywicy mieszał się ciężki zapach choroby, tworząc dławiącą mieszankę. W wielkim dębowym łożu pod kocami leżał zmęczony długoletnią gruźlicą Konrad Wolf. Skinął na swojego służącego drżącą ręką poczym rzekł..."

W tym miejscu tekst niestety się urywa. Najtęższe głowy awarskie zaangażowane zostały w dzieło odczytania tego niezwykłego szyfru. O co chodzi? Niewątpliwie pergamin został spisany na terenach słynącego z dzikości plemienia Wilków. Czyżby to oznaczało, że uważani dotąd za dzikich, osobnicy Ci posiadają państwowość? Po co pchali się jak ćmy do świeczki na nasze tereny? Dlaczego się nie ujawniali? Może Wolf pragnął pofolgować swym zwierzęcym rządzom, ale pragnął branki książęcej krwi? Chmmm... nieśmiały ten jegomość trzeba mu rzyznać wzbudził ciekawość.

W tym miejscu wyjaśnić wypada skąd brały się wątliwości. Jak pisałam, wcześniej z tamtych stron przybywali litylko całkowicie nadzy, na dokładnie całym ciele owłosieni, osobnicy nieokreślonej płci, wieku, pochodzenia. W Kaganacie zwykło się mówić - Wilk to wilk. Zwierze. Adepci wojennego rzemiosła zwani u nas nomen omen "Sierściuchami" ćwiczyli więc na z pozoru dzikich Wilkach celność strzałów z łuku, cios maczugi i tym podobne wojenne umiejętności. Pergamin to zmienił. Wilki to Księstwo. Nie uważają za stosowne ujawnianie się, ale mają swoje państwo. Stwierdziła, że skoro stryj Konrad - władca chyba namaścił Eddarda Szarego Wolfa na następcę, to należy to uszanować. Najwyższą formą uszanowania dla Wandy jest uczynienie szlachetnie urodzonego mężczyzny swoim królem. Na rok.

Wybralam się więc osobiście na rekonesans w tamte okolice, ale spotkał mnie tam niesamowity afront, niemiła niespodzianka. Wilk na mój widok jakby oszalał. Wyrwał wszystkie włosy, nie tylko z głowy. Zamknął się w swej stolicy. Zabarykadował bramy. Na złośc swej nacji zrezygnował z podbojów. Do dzisiaj, a minęło wiele miesięcy, Kraj Wilków to jego stolica Ostry Kieł. Siedzi w wieży i czeka. Od razu chciałam zadość uczynić jego pragnieniom, ale wówczas...

Objawił się Kruk zwany Pierwszym. Jeszcze bardziej legendarny zwierz. Władca krainy o której wielu szeptało, ale nikt nie wiedział gdzie ona leży - Sparty. Kruk, Wilk przedziwne to lasy. Jednak Pierwszy, to pierwszy. Wilk czeka do dzisiaj w wieży, ale obiecuje - nadchodzi jego szczęśliwa chwila.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(9 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Kaganat Awarów

Inne kroniki tego księstwa: