Kronika: Front Wschodni
Przygotowane pod panowaniem władcy: Edward III Wyganiec.
piątek, 3. października Anno Domini 1008
Księstwo: Brytania
W gospodzie pod Jodel mijał kolejny gnuśny wieczór.Setnik Mike wygrzewał się nieopodal paleniska , racząc się miodem z karczmarzowej piwnicy.Myślami był w Londynie , gdzie została żona i dzieciaki , zastanawiał się co robią i czy mała Miriam już chodzi...Wszak nie widział ich już trzy miesiące tkwiąc w tej dziurze na końcu świata...
Z rozmyślań wyrwał go łomot.Ktoś niecierpliwie walił w drzwi.
-Kogo diabli tam niosą !!! - darł się wściekle otwierając drzwi.
Do izby energicznie wszedł wysoki ponury mężczyzna w kolczudze , z mieczem przy boku i z zaciętym wyrazem twarzy.
-Eeee , skąd Bóg prowadzi Panie... - wybąkał setnik , poznal bowiem Urlyka Zielonego , jednego z najbliższych wspólpracowników księcia Edwarda.
-Ty tu dowodzisz łachmyto ? - Urlyk pochylił się nad setnikiem i nie czekając na odpowiedź , odwrócil się , kopnął zydel i wywrócił stół z napitkami - No ładny burdel !!! Mógłbym was wyrżnąć we śnie , wszystkich , ty pijanico ! Ruszaj dupsko i tych swoich ciurów zapędź na plac , ino żywo zanim mnie tu starość zastanie !!! Aaaa łotrze - wściekle tłukł po głowie umykającego ku drzwiom setnika skórzaną rękawicą .
Juz za kilka chwil wojsko zgromadziło się w dwuszeregu przed gospodą.Ulryk popatrzył i skrzywił się z aprobatą.Nie było tak źle , wojsko było karne i w miarę sprawne.Najwyraźniej zajmowano się tu nie tylko piciem i hulankami.Ulryk przemówił:
-Za długo tkwiliście tu bezczynnie ! Wasi bracia na zachodzie dzielnie napierali na Turków odnosząc doniosłe zwyciestwa ! - tu szmer się poniósł po szeregach bo o nijakich zwycięstwach tu nie słyszano - Zwycięstwa powiadam - tu Ulryk jeszcze bardziej podniósł głos.
-Teraz Wasza kolej wojowie , jutro ruszamy na Turków.Przejmuję dowództwo.I nie będziecie walczyć gołymi rękami - Urlyk mówiąc to podszedł do wozów i zrywał płachty je okrywające.Oczom wojów ukazały się przednie kusze , włócznie i pancerze.Ale i też miody , kapłony , chleby i dziczyzna.
Zza zakrętu wymaszerowały oddziały , karnym krokiem zmierzając w stronę zebranych przy gospodzie ludzi.I poznali sztandary tarczowników książęcych.Za nimi szły regimenty kuszników i inne oddziały regularnej armii.
-Książę Eryk kazał mi utworzyć z waszą pomocą drugi front , wschodni . Zdobyć co się da i wytłuc ilu się da Turków.I misję tę wypełnicie lub zginiecie ! Możecie umrzeć przegrywając lub przeżyć wygrywając - Wasz wybór ! Jesli chcecie jeszcze zobaczyć rodziny i bliskich musicie wygrać tą walkę !!
Nazajutrz wojska brytyjskie karnie ruszyły na południe.Front wschodni został utworzony.
Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(8 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Brytania
Inne kroniki tego księstwa:
