Kronika: Gniew naszego władcy.
Przygotowane pod panowaniem władcy: Sardurin.
niedziela, 7. stycznia Anno Domini 1007
Księstwo: Urartu
Goniec wskoczył na dziedziniec pałacu jak błyskawica, gnając konia, co sił okładając go to z jednej to z drugiej strony grzbietu. W jednej chwili dopadł do dowódcy gwardii przybocznej wręczając mu skórzaną tubę, w której znajdowała się wiadomość do samego księcia.
- Droga, droga list do księcia !
krzyczał w biegu gwardzista przemykając z sali do sali w poszukiwaniu władcy.
- Panie wieści z północy. Przypadł do kolan władcy zdyszany posłaniec.
Sardurin wyciągnął list i zaczął czytać widać było jak do jego oczu zaczęła napływać złość a pięści zaczęły zaciskać coraz mocniej kawałek złowieszczego pergaminu. Książe opadł na tron miażdżąc jednym ruchem list. Dawno już dworzanie i gwardziści nie widzieli tak rozgniewanego władcę.
- Zawołajcie Sladyna mam dal niego zadanie.
Po chwili przybył Saladyn najbardziej doświadczony i waleczny w całym Urartu dowódca, pokłonił się władcy i czekał aż władca przemówi.
- Nasz kolejny zwiadowca legł pod mieczem niezależnych buntowników weź najprzedniejszy odział 40 konnych i rozpraw się z nimi mam dość tych ciągłych złych wieści, wyruszasz jeszcze dziś wieczorem.
I wyruszył Saladyn z najlepszymi wojami ścigać Bandy zbuntowanych niewolników Opryszków i Awanturników a złość jego była tym bardziej wielka iż jednym z posłańców którzy zginęli był jego syn najmłodszy Alin Sa Hanak, którego miłował najmocniej ze wszystkich swych 11 synów.
Średnia ocena:
interesująca.
(7 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Urartu
Inne kroniki tego księstwa:
