Kronika: Grandaevus Bellator oczami Sil Der' Anama
Przygotowane pod panowaniem władcy: Sil Der' Anam.
niedziela, 21. lutego Anno Domini 1010
Księstwo: Osmaniyye
- Witaj Anamie! Wróciłem!
- O witaj, witaj Braciszku! Opowiadaj co słychać na dalekim wschodzie.
- A o czym chcesz posłuchać?
- A co mam do wyboru?
- W skrócie? Działania wojenne, zdobycze i co tam Timur uczynił.
- Jak wojna szła wiem z Twoich listów, co zdobyłeś również... Nie wiem jeszcze tylko co ustaliłeś w związku z brakiem mieszkańców w miastach Złotej Ordy... Więc trzeci temat najbardziej mnie interesuje.
- Tak więc...- Sil Der' Wenar spojrzał za pałacowe okno jak by tam odpowiedzi szukał - Timur nie ruszył na wojnę z Puritanią. Odnaleźliśmy jego ludzi na jednej z plaż Morza Południowego. A raczej to co z nich zostało... Pozwól Bracie, że szczegóły przemilczę, nie wiem jak ktoś może być takim tyranem i tak swoich poddanych traktować...
Z naszych rąk mniej istnień odeszło w całej tej wojnie na tamtą stronę niż z rozkazu tego szatana. Samego Timura też dorwaliśmy, nie dana mu była szybka śmierć. Jak chcesz wiedzieć skonał 9 dni temu. Konał niecałe 3...
- Timur nie był takim człowiekiem jak Ty czy ja. Cieszę się, że już go nie ma na tym świecie.
- Bracie, a co u Ciebie? Sporo czasu się nie widzieliśmy...
- Heh, u mnie? w pałacu? czy na całym kontynencie?
- Pałac możesz odpuścić, praw co u Ciebie i w naszym świecie, pisałeś mnie iż z chorobą się zmagałeś?
- Ano walczyłem, już jak zresztą widzisz walkę tą wygrałem...
- A w naszym Grandaevus Bellator?
- Od początku Bracie?
- A jakże Anamie.
- Undamar upadając pociągnął za sobą prawie cały kontynent, dlaczego? Na to pytanie nie jestem w stanie Tobie odpowiedzieć, jednakże na jego i innych popiele zaczęły powstawać nowe siły. Przeszło pół roku temu w szczytowym momencie razem z nami było 12 Księstw, Hrabstw czy Landów, w skrócie 12 Panów władało.
Pierwszy w Mrokach dziejów z powodu Puritanii - znalazł się Takeshi Krwawy Władca Kelevanu było to 2 miesiące temu bez tygodnia od tego momentu, byłe jego ziemie jak i Puritanii na wschodzie się znajdują.
Następny był Timur Władca Złotej Ordy, zresztą za Twoją sprawą Kochany Bracie. Jednak gdyby nie on to my ale to inna - opisana poza tym historia.
W centrum świata wiem o niezbyt poważny przepychankach.
Władcy zamiast w silę rosnąć, czy podbić jeden drugiego nawzajem się osłabiają...
Na południowym zachodzie podobno status quo i spokój zachowany czyli jak w północno środkowej części świata.
O północny zachód pytasz? Daleko mych ziem ten obszar ale zapowiada się ładny kocioł
i ładne krwawe bitwy...
W sumie to wszystko Wenarze.
- A jakieś pikantne szczegóły znasz? Konkrety z pól bitewnych?
- Co niemiara... Tylko gdy dochodzą do mnie trzy różne opisy jednego starcia, gdzie nawet miejsce i strony potrafią się nie zgadzać, to wiesz... nic nie wiem...
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(10 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Osmaniyye
Inne kroniki tego księstwa:
