Kronika: Historyja Gondwany cz II
Przygotowane pod panowaniem władcy: Darkuss VI.
czwartek, 24. grudnia Anno Domini 1009
Księstwo: Gondwana
*Poniższe fragmenty stanowią szczątki kroniki zwanej ,,Historyja Gondwany". Jest to zachowany w skryptorium (użyty jako oprawa innej księgi) fragment II rozdziału wspomnianej kroniki , zatytułowanego ,,Miclandzkie psy", cześć I "Królewski błazen"*
..... a działo się to w dniach zimowy, gdy najkrótszy dzień roku się zbliżał, książę Bartimaesus (że piekło go nie pochłonie) szpiegów na ziemie nasze słać zaczął. Władca nasz wielki i mądry ze wszech miar Darkuss VI (Boże wieczne panowanie daj mu!), posłów po dwakroć słał do niego, gdy nie powrócili szpiegów schwytanych na pal nabił....
..... od strony osady górskiej Morgor osiem dziesiątek drabów bez broni lecz do bitwy skorych nadeszło, osadę zdobyli przeszło dwa tuziny chłopów zabijając......
......walki o Morgor spowolniły jednak drabów tak, że gwardia zdradzieckiego psa Bartimaeusa, co nieco na południe nadeszła, idąca na miasto Freeragin, gdy zaatakowała niewielki tabor chłopski nagle została z zachodu zaskoczona nadejściem prowadzonych przez samego Darkussa wojów.....
........... bitwa odbywała się w lasach, a mimo to obie strony poczęły zasypywać się strzałami. Choć siły gwardii przybocznych wyrównane były to jednak ,za sprawa napadniętych chłopów (co zresztą mimo walki dzielnej wiele nie zwojowali) przewagę mieliśmy niewielką.....
.... gdy dzień chylił się ku zachodowi na około sześć dziesiątek poległych i do niewoli wziętych wrogów w naszych szeregach nie doliczyliśmy się jeno pół tuzina....
... wódz to tchórzliwy co wojska zostawia, Bartimaesusa ciała nieznaleziono, powiadają, ze by swe marne życie ratować w chłopska sukmanę się odział, szaty odrzucając w lesie i przebran tak chyłkiem ku swym włościom przemykał.....
....po tak pięknym zwycięstwie, władca nasz ostrożny, bo rannych nieco było a i strzały kończyć się poczęły po przeszło tuzinie godzin ich wypuszczania, by rannych wyleczyć i zapasy uzupełnić do Freeragin cofnął się z licznymi łupami w uzbrojeniu i dobrach wszelakich......
....po przybyciu, zwołał naradę, postanowiono przygotować odwetową wyprawę na Miclandie....by spalić ich wsie, łupy i ziemię zdobyć nowe , ale przede wszystkim by pomścić śmierć bezbronnych chłopów w Morgorze.....
*dalszej treści kroniki nieodnaleziono dotychczas, lecz gdy mnisi takową odnajdą opublikowana zostanie!*
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(8 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Gondwana
Inne kroniki tego księstwa:
