Kronika: Inwazja na Navarrę
Przygotowane pod panowaniem władcy: Ugedej-Chan.
czwartek, 28. lipca Anno Domini 1011
Księstwo: Mongolia
Wojska Mongoli wyruszyły z rejonu Rouen i Cahen. Następnie dołączyły do nich oddziały zgromadzone wcześniej wokół Lazur i te wokół Marsylii. Najpóźniej dołączyły te z rejonu Hawr.
Sancho cofał swe oddziały , obserwował , ale wiedział już , że dzieje się coś poważniejszego niż zwykła wojenka pograniczna. Bo oddziały mongolskie zbijały się w coraz to większe i większe ordy.Morale wojsk rosło a Ugedej nie żałował ni spyży ni złota. Pośpiesznie zaczął więc Sancho umocnienia przygotowywać , żeby dać odpór mongolskiej nawale.
Ugedej zaś za oddziałami frontowymi posłał zwykłych pastuchów , którzy to mieli za zadanie broń i jadło nieść. Mieli też iść w pierwszym uderzeniu na miasta Navarry.
Pierwsza została zaatakowana i zdobyta Pampeluna , którą to Sancho na pastwę ord pozostawił licząc widocznie , że Ugedej moc ludzi przy zdobywaniu zamku wytraci. I stracił setkę luda , ale więcej przez czas ten nadciągnęło z południa i wschodu , niż padło pod Pampeluną. Nakazał Ugedej marsz na Monasterio , licząc na osłabienie ekonomiczne Navarry.
Tymczasem niespodziewania na północy , od strony przesmyku , znów zaczęły pokazywać się oddziały Zakonu. Znów liczne , choć już nie za dobrze uzbrojone. Ugedej do obrony wyznaczył uczestników poprzednich walk z Zakonem , których pozostawił w miastach ojczystych. Wspierać ich mieli osadnicy z Ulaanabaatar , Sziwee i Bajanchongor. Już wkrótce rozgorzały pierwsze wali , lecz słabo uzbrojone oddziały zakonne łatwo ulegały uzbrojonym po zęby Mongołom. Jedyna większa bitwa też rozstrzygnęła się na korzyść Mongolii. Resztki wojsk zakonnych rozpoczęły odwrót.
W okolicy Monasterio ordy mongolskie napotkały pierwsze oddziały regularnej armii Navarry. Jednak Ugedej kazał następować i wkrótce Monasterio zostało oblężone. Mongołowie rozpoczęli szturm i miasto zostało zdobyte. Widząc , że to nie przelewki , Sancho bitwę siłom Ugedeja wydał.
Prawie tysiąc pięciuset Mongolów stanęło naprzeciw ośmiuset pięćdziesięciu Navarczyków. Przewaga wyszkolenia , koni i morale była po stronie wojsk Navarry. Jednak liczebnością i ilością broni strzeleckiej górowała Mongolia.
Sancho rozkazał swej konnicy szarżować , zaś kusznikom słać salwy bełtów ku Mongołom. Ugedej nakazał swej konnicy i piechocie czekać na wroga zaś kusznikom szyć z kusz ku nacierającym Navarczykom. Pierwsza salwa zmiotła prawie ćwierć ludzi Sancha. Bowiem miał Ugedej prawie osiemset kusz , zaś jego oddziały , Oko Proroka były szkolone w strzelaniu. Nieliczni kusznicy Sancha niewielkie straty wyrządzili ordom.
W walce wręcz górą w szarży byli konni Sancha , ale masa ord była tak wielka , że już wkrótce zmęczeni Navarczycy nie strzymali pola Mongołom i padali gęsto. Masa mongolska zalała coraz mniej licznych wojaków Sancha. Bitwa została wygrana , zaś na placu boju pozostało ponad siedmiuset pięćdziesięciu ordyńców.
Wkrótce po otrzymaniu wiadomości o wyniku bitwy Sancho złożył hołd. Niedługo potem w jego ślady poszedł Wielki Mistrz Krzyżacki.
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(12 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Mongolia
Inne kroniki tego księstwa:
