Kronika: Kości zostały rzucone
Przygotowane pod panowaniem władcy: Drag Zwycięzca.
czwartek, 21. grudnia Anno Domini 1006
Księstwo: Lud Gordwinów
Już w pierwszych dniach grudnia przyszło mi poczuć smak zwycięstwa nad okoliczną bandą rabusiów, którą wespół z konnicą Związku Samnickiego dowodzonej przez Trofima Starego w pył żeśmy roznieśli. Wielcem rad z tej potyczki gdyż po niej śmielej patrzyłem ku nowym wyzwaniom, a i zda się ręka pewniejsza przy strzale z łuku ostała.
Po tygodniu dane mi było obaczyć sławną twierdzę Malventum gdzie baszty zamczyska groźnie ku niebu spozierały. Gdym udał się na jedną z nich, oczom mym ukazał się zadziwiający widok. Oto z każdej strony ku stolicy Samnitów zdążały liczne oddziały wojów. Wśród nich dało się rozpoznać na doborowej piechocie prowadzonej przez sławnego Herivla barwy Księstwa Ereb jak i przybraną w barwy Bajlandii konnicę, na której czele na czarnym rumaku siedział Zbyszko Śmiały. Zaskoczon byłem gdym obróciwszy się jeszcze na zachód, spostrzegłem znajomy kolor oddziału Księstwa Gordwinów z dowódcą, o którym na ziemiach naszych legendy powstawać zaczęły- Fabianem Walecznym. Takoż i sam gospodarz i wódz Sojuszu - Sambur w zamku trzymał doborowy Legion wiarusów pod dowództwem Pyrrusa, gotowych na włóczniach wroga roznieść. Blisko 200 żołnierza zebranych w jednym miejscu tworzyło siłę, przed którą każdy przeciwnik czoła chylić musiał. A od wartownika wieść posłyszałem, że lada dzień spodziewać się można konnicy z Księstwa Aachem, której z czasem coraz niecierpliwiej przyszło nam wyglądać...
Po naradzie wodzów w Komnacie Książęcej i wielkiej uczcie wyprawionej dla wojów, ruszylim pełni nadziei na wschód, barwy rodowe wprzódy zdejmując... Rozkazy wydano by podczas podróży wszystkiemu sobie folgować, przeto ochota do wojaczki z każdem dniem nam rosła czekając niecierpliwie pierwszego z przeciwnikiem spotkania...
Gotowym przysiąc, iż zdrada jakowaś w naszych szeregach powstała jako w dni kilka dwie wieści wstrząsnęły naszemi wodzami. Wprzódy zwiad ze wschodu donosił, że w pobliskiej osadzie Kowno wbrew wcześniejszym rozpoznaniom nieprzyjaciel stoi w sile, której nie sposób zlekceważyć. A zaraz potem wysłannik z zachodu (któren rozkazy dla Księżnej Eleonory przenosił) zdał sprawozdanie jakoby konnica Aachem wbrew tym rozkazom swoją wojaczkę rozpocząć miała ku samnickiemu miastu Barad się kierując.
Raz jeszcze wodzowie na naradę się udali z gniewem na licach i zemsty pragnieniem. Jako, że byłem ulubieńcem Lokorda Prostego tedy zabrał mnie on na to spotkanie bym wiedzę nabywał, a i jemu przy stole usługiwać raczył. W oddziałach Kowieńskich rychło dopatrzono się sił z Polski, przez co nowy plan podczas rozmowy kształtować się począł. Jako że wojsko Polskie poza swymi ziemiami, przeto ku Polsce postanowiono zwrócić nasze siły, gdzie łupy łatwiejsze, straty mniejsze, a i sposobność by wyrwać Kraków, któren oko Samburowe drażnił, pod samem niemal zamczyskiem swe ziemie posiadając. Jeszcze jeno nauczkę chcąc Księżnej wymierzyć ustalono by konnica Bajlandii rozłączyła się od sił głównych i pościg za jej oddziałem rychło rozpoczęła.
Takie też rozkazy przekazano i jeszcze dnia tego samego ruszyliśmy na chwałę Sojuszu Błękitnego Miecza...
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(15 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Lud Gordwinów
Inne kroniki tego księstwa:
