Kronika: Kronika Wieletów cz. III

Przygotowane pod panowaniem władcy: Drogowit.

sobota, 20. czerwca Anno Domini 1009

Księstwo: Wieleci

6 miesiąc - marzec

Drogowit w tym miesiącu musiał wyjechać w pilnych sprawach związanych z odbywanymi co roku tradycyjnymi rytuałami Wieletów. Władze na ten okres przekazał synowi: Drogowitowi, który w marcu zapoznawał się ze sprawami państwowymi, by w kolejnym miesiącu z energią zająć się władaniem. Drogowit stary mógł poświecić sprawom księstwa coraz mniej czasu.

Stan księstwa w marcu: Wieleci mają ok..13% ludności świata na 10 istniejących księstw. Armia była średnia ilościowo, ale lepiej uzbrojona i wyćwiczona niż inne (według przewidywań Drogowita). Teraz zakończył się okres szybkiej rozbudowy księstwa, a nastał okres gwałtownych zbrojeń na podstawie uzyskanego poziomu rozbudowy. Cel: uzyskanie konnych wojowników z włóczniami, pancerzami i tarczami skórzanymi na wysokim poziomie wyszkolenia. W jak największej liczbie.

Rozwój księstwa miał następować w stronę południową, bo tam jest tylko 1 nieznane bardziej na świecie i osłabione księstwo (Sarmatia), a nie na północ, gdzie dyplomacja i informacja jest bardzo rozwinięte i są tam największe siły zbrojne w tej chwili. Cel: umocnienie twierdz północnych, skierowanie armii z osadnikami na południe i południowy-zachód. W tym celu Drogowit zrzekł się pretensji do odkrytej wcześniej osady na północy na rzecz Okinawy.

Zagrożeniem dla tego planu była trudna do przewidzenia reakcja Okinawy - najsilniejszego sojusznika i sąsiada z północy i północnego wschodu. Okinawa liczyła na pomoc Wieletów w planowanym przez siebie ataku na Kaganat Wandy. Ale Drogowitowi zaangażowanie w ten konflikt nie mogło przynieść oczekiwanych korzyści korzyści i rozładowania przeludnienia kraju, ponieważ posiadłości Kaganatu i Wieletów oddzielały ziemie Okinawy, odległość była zbyt duża, a możliwe nabytki były uzależnione tylko od ścisłej współpracy z Okinawą. Dodatkowo Drogowit nie miał kontaktu z Kaganatem.

Andaloria - księstwo na półwyspie z 3 osadami zaatakowało Okinawę i przegrało w walnej bitwie wobec przewagi w uzbrojeniu i liczebności po stronie Okinawy. Aż do ataku Andalorii na Okinawę Drogowit nie wiedział, gdzie są ziemie Andalorii, a pytani sąsiedzi również nie potrafili wskazać siedzib tego ludu. Andaloria była położona na niedużym półwyspie w samym południowo-wschodnim rogu mapy. Była zapóźniona w rozwoju infrastruktury, bo poprzedni jej władca już w ok. 2 miesiącu przestał panować. Przeludnienie skłoniło Andalorię do ataku na blokującą półwysep Okinawę.

Pod koniec miesiąca Okinawa przekroczyła bez uprzedzenia granicę z Wieletami małym oddziałem i stanęła prowokacyjnie na granicy. Był to znak dla Drogowita, że coś się szykuje. Drogowit ściągnął pospiesznie armię znad granicy z Sarmatią na granice z Okinawą i podwyższył maksymalnie żołd, czekając na dalsze wypadki. Celem było zorganizowanie pewnej obrony w oparciu o umocnione miasta i uchronienie jak największej liczby żołnierzy dla późniejszej walki przeciw Sarmatii. Jeśli do walki by nie doszło, to szybki marsz na południe i realizacja pierwotnego planu i oparcie się na południu o wodę - bezpieczną granicę. Po tygodniu wyczekiwania Okinawa ruszyła całą armią. Zdziwieniem dla Drogowita było, że armia posiadała 100 kusz - większość na świecie. Okinawa przy granicy z Kaganatem Wandy ma jedyną osadę bez wody ze złożem węgla. Musiała też mieć złoże żelaza, o którym Drogowi nie wiedział.

Wobec małej ilości czasu, jaką Drogowit mógł poświecić na wydawanie bardziej przemyślanych rozkazów, wojsko stanęło do walki podzielone. Najpierw klęskę poniosła piechota przeciw połączonym oddziałom Okinawy. Konnica została zatrzymana oddziałami kamikaze. W walce piechoty wzięło udział ponad 300 żołnierzy po obu stronach. Następnie Okinawa rozprawił się z dumą armii Wieletów: ok. 60 konnicy, weteranów z pancerzami, włóczniami i tarczami i bardzo dobrze wyszkolonymi. Przeciw konnicy stanęło ponad 250 żołnierzy Okinawy z kuszami. Po stronie Okinawy zginęło więcej ludzi niż po stronie Wieletów, ale po stronie Wieletów ocalał tylko jeden wzięty do niewoli.

Okinawa zdobyła jedno z miast Wieletów, ale zaraz musiała się wycofać, bo Andaloria wysłała druga armię bez broni, która, wobec zaangażowania się armii Okinawy u Wieletów, weszła w sam środek państwa Okinawy i zdobyła jej 2 miasta, w tym stolicę, burząc budynki. Okinawa wycofała się, a Wieleci odbili swoją osadę. Wieleci mieli czas by odtworzyć armie, a Okinawa by nadrobić straty w infrastrukturze i liczbie ludności.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(10 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Wieleci

Inne kroniki tego księstwa: