Kronika: Kroniki Yerthum Xięga II
Przygotowane pod panowaniem władcy: Cornelius Krwawy.
czwartek, 22. stycznia Anno Domini 1009
Księstwo: Yerthum
~~~ Anno Domini 1008 roku w te dzikie północne krainy przybyliśmy tu ja i brat Velvelvanel, bracia Zakonu Pierwszych Męczenników, z polecenia Szlachetnego Silmeverda Pięknego, i za pozwoleniem Wielebnego Harbularera, opata naszego wysłani do krainy Yerthum zwanej.
A w języku barbarzyńskim ludu tu zamieszkałego 'bursztyn' tak zowią, który bogactwo tej dzikiej krainie daje. Przybywszy, śmerci z rąk pogan barziej się spodziewając jak czego innego z godnym spotkaliśmy się przyjęciem.
Komes tutejszy Cornelius, lubo Krawym zwany, wielce się światłym Panem okazował. Wnet świątynia w stolicy księstwa zbudowana została, gdzie brat Velvelvanel pracę misyjną podjął z niemałym trudem a to za sprawą oporu szamanów różnorakich.
Mnie zaś komes pieczę nad Kancelarią swoją powierzył, a to za sprawą pochodzenia mego i niemałego w sprawach świeckich doświadczenia o czym zaś mi się pisać nie godzi i niech to ukryte na wieki zostanie, jak i imię moje, zaś tu w tej krainie z tej racyji nazywają mnie Anonimem i niech tak zostanie.
Jedynie Cornelius na spytki mię wziąwszy, prawdę poznał, i przysiągł do grobu ze sobą wziąć. Tedy potrzeby nie ma dalej się nad tym rozwodzić. Tak jak pomocy w kancelarii tak i prowadzenia tej kroniki podjąłem się, samego Szlachetnego księcia w tej materii zastępując, do czego on wiele czasu nie miał, w ciągłych wojnach potęgę państwa swego budując
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Anno Domini 1008 roku Yerthum wiela spokoju nie zaznało. Po ciągłych walkach na północnych rubieżach, wojna na zachodzie powstała z księstwem pogańskim Al-Manar. Która szczęśliwie szybko wygasła, bo kraj ten potężny był i źle się rzecz cała skończyć mogła, ale za sprawą synów zazdrosnych księcia tamtego, którzy ojca zamordowawszy sami o władzę się pożarli. Tak kraj potężny niegdyś w mroki stoczyć się musiał, bo sam ze sobą wojował.
Po czem Książę Pan wojsk zebranych rozpuszczać nie chcąc do Langwedocji je powiódł. Tam górale podobni raczej do Trolli niż do krasnolódów żyją, z którymi ponoć spowinaceni a niespokojni są wielce. Tam ludzi w lawinie wygubiwszy wycofać juz chciał się książę, ale brat Velvelvanel był posłan do umierającego księcia Langwedocji Raevena a duszę jego odmienił i ów całe księstwo księciu Naszemu zapisał co territoriae księstwa znacznie powiększyło.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(6 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Yerthum
Inne kroniki tego księstwa:
