Kronika: Krwawe omłoty w południowo-zachodniej ćwiartce-cz. III
Przygotowane pod panowaniem władcy: Nimrod-khan-Odnowiciel.
środa, 5. września Anno Domini 1007
Księstwo: Szat `o
1. Bitwa pod Rivią
Anno Domini 13 czerwca 1007
Dzień był mglisty. Wojska Krzyzackie w sile 9 dziesiątek chłopa własnie zajmowały opuszczoną Rivię. Białe płaszcze z czarnymi krzyzami leniwie kołysały sie we mgle, w rytm taktu wybijanego przez germańskie buciory.
Jednak Godfryd von Hatzlfeld spinał nerwowo swego rumaka obserwując swe maszerujace wojsko. Nie podobała mu się ta złowróżbna cisza. Gdzie się podziały ptaki?
Wtem zabrzmiał nomadzki róg.
-Formuj szyk! -zakrzyknął Wielki Komtur- tyłem do sadyb!-Mgła nadal uniemożliwiała wypatrzenie kogokolwiek na dalej niż 10 metrów, ale wyraźnie było słychać tupot licznych nóg.
Szyki karnych knechtów sprawnie zostały przeformowane. Zapadła nieprzyjemna, przerażająca cisza....
Mgła poczęła sie lekko przerzedzać. Oczom zakonników ukazał sie pojedynczy regiment milicji Rivii ( 2 dziesiątki) na czele z tajemniczym, ciężkozbrojnym jeźdźcem na okazałym, karym rumaku.
-Henoch -Khan-przebiegł szmer przez szeregi Krzyzackie...-Henoch...-szeptał jeden do drugiego.
-Bracia- zakrzyknął Henoh- zapamietajcie dzisiejszy dzień! Bo dziś konie Szat`o będą brodzić po uzdy w krzyżackiej krwii!
-ŻYJJJJJJJ WOLNYYY !
-AŻ DO ŚMIEERCIIIII !-zakrzykneli rivijczycy i w szalonym biegu rzucili sie na mur krzyzackich włoczni.
Koniec frywolnej wojny złożonej z marszów i zdobywania pustych osad, tudzież mordowania dzwonników!
Wilhelm von Helfenstein przypadł do Wielkiego Komtura- Strzelać Panie?
-Nie! zakrzykną Godfryd- czekać aż pokaże sie konnica! Wielki Komtur nie na darmo posiadł sławę wielkiego wodza..Wyczuwał ze we mgle, czai sie niczym stado panter dużo większa sfora wrogich wojowników....
I rzeczywiście. Mgła jeszcze bardziej sie rozrzedziła i na przeciwko lewej i prawej flanki ukazała sie , niczym upory z najstraszniejszego sennego omamu-konnica Szat`o. 7 dziesiątek uzbrojonych po zęby stepowych wojowników! Straznicy Nocni- budzący postrach drużnicy książęcy , znani z kunsztu walki w niesprzyjających warunkach pogodowych. Mistrzowie podchodów.
Hermes Zwycięzca- Wielki Chorąży Szat`o podniósł swój buzdygan.
-Śmierć najeźdźcom!- zakrzyknął opuszczając buzdygan .
-Bez litości! Zakrzyknęli stepowi wojownicy.. Konnica Szat`o niby spieniona fala morska runęła na wroga!
-Formować jeża!- zakrzyknął Wielki Komtur z trzaskiem opuszczajćc przyłbicę- Łucznicy! Gotuj się!-Gwardia krzyzacka(Regiment Chełmiński ) -ciasnym kołem otoczyła swego wodza.
- Bij! -zakrzyknął Wilhelm- poszła pierwsza salwa krzyżacka niby rój złośliwych os czy szerszeni oplatając szarżujacych wojów Nimroda. Opancerzeni jedynie w solidną koszulę milicjanci Rivii gorzko zapłacili za swą zuchwałość- strzały zebrały wśród tej watahy największe żniwo, prawie nie czyniąc szkody dobrze opancerzonej konnicy. Poszła i druga salwa i kolejny rivijczycy ubarwili czerwienią ojcowiznę.
-Włócznie w dłoń! Zakrzykną Godfryd na chwilę przed tym jak stepowa fala wbiła się w zakonny mur.
Czas jakby stanął w miejscu. Włócznie napięły się jak struny trafiając w tarcze, pancerze czy w odkryte ciała. Bryznęla krew. Wisk koni, piekielny wrzask ranionych , trzask łamanych włóczni i tarczy i szczek żelaza rozległ sie potęznym echem niesionym na wiele wiorst. Konnica Szat`o na chwilę zatrzymała się na Krzyzackich szeregach..... By niczym fale powodzi przełamac sie w sam srodek!
Czas przyspieszył! Czołowe szeregi krzyżackie w ułamku sekund zostały zmiecione niby łany dorodnego zboża. I Mingan parł dalej- do wzgórku gdzie Wielki Komtur wraz z regimentem Chelminskim zyskał przewagę nad atakujaca Milicją.
-Ratuj się Panie -zakrzyknał jeden z knechtów widząc ze walec Nimrodowy zbliza sie z dwu stron.
Za późno! Watachy gwardyjskie(I i II) niczym starożytne monstrum wbiły się w ostatnią wysepkę krzyżackiego oporu. Na nic zdał sie kunszt krzyżackich wiarusów. Nic nie było w stanie zatrzymać rozpędzonych rumaków Szat`o- wielu Chełmian niby wystrzeleni z procy zostali brutalnie wyłuskani z szeregu nomadzką włócznią. Żaden z nich nie uciekał-wszyscy do końca stawali własną piersia broniąc Wielkiego Komtura i Wilchelma von Helfenstein-jego przybocznego. Cóz można zrobić przeciwko potwornej fali, która przewaliwszy sie raz wraca miazdzac tych co ocaleli? Wilchelm-zamroczony maczuga sczezł pod kopytami rumaków Szat`o a Godfryd- przebit na wylot skonał pod gruszą. Po rozbiciu szyku krzyżackiego pozostali przy życiu rozpryśli sie niby ułamki rozbitego szkła. Nikt jednak nie uciekł- poddało sie 7 giermków , a reszta nie chcąc zdzierżyć hanby niewoli położyła swe szyje.
W ciągu zaledwie 3 minut potęga Defensatores Crucis Domini legła w proch i pył. Niech tedy pamiętają potomni, iz był to triumf wolnego ducha nad tyraństwem zadufanym w ziemską potęgę.
Pisane ręką Asłana-Kronikarza Nadwornego
W bitwie udział wzięli:
Wojska Krzyzackie:
Choragiew Północna (41 wolnych żołnierzy),
Regimenty:
piechota,
Regiment Heski (22)
piechota,
Regiment Hanowerski (18)
piechota,
Chorągiew Bawarska (16 wolnych żołnierzy),
Regimenty:
Regiment Bawarski (16)
piechota,
Chorągiew Pomorska (32 wolnych żołnierzy),
Regimenty:
Godfryd von Hatzlfeld
piechota,
Regiment Chełmiński (31)
piechota,
Wojska Szat`o:
I Mingan-Straż Nocna
Regimenty:
Henoch-khan
konnica,
Hermes Zwycięzca
konnica,
I Watacha-Gwardyjska
konnica,
II Watacha
konnica,
VI Watach-POSPOLITE RUSZENIE
IV Watacha-STRAŻNICY ORDOS
konnica,
III Watacha
konnica,
V Watacha-Rzeźnicy Poznańscy
Watacha im. Trofima-Khana
konnica,
Twardy
konnica, sławni wojownicy
Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(10 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Szat `o
Inne kroniki tego księstwa:
