Kronika: Krwawe omłoty w południowo-zachodniej ćwiartce-cz.VII

Przygotowane pod panowaniem władcy: Nimrod-khan-Odnowiciel.

czwartek, 1. listopada Anno Domini 1007

Księstwo: Szat `o

Bin- Popiel - pierwszy terrorysta wieków średnich.

Jak juz pisałem w poprzedniej księdze Popiel szantażował Nimroda. Zniszczeniem krzyżackich dóbr. Nimrodowi podniosło to poważnie ciśnienie i stwierdził że gdy wróg stosuje specjalna taktykę trza zastosować specjalne antidotum.



"Biała konnica" tańczy ze śmiercią -po raz ostatni.

Anno Domini 2 sierpnia 1007.
"A więc to Malbork - myślał Henoch- gdy na czele Czujek Stepowych wkraczał do opustoszałego miasta-gniazdo największego do niedawna naszego wroga. Imperia powstają imperia upadają"- cierpko wymruczał pod nosem, złośliwie się uśmiechając.

Malbork straszył wyrwami w zabudowie- znak działalności speckorpusu "Dorric". Okaleczone sioło straszyło tak jak piękna dziewczyna z brakującym zębem z przodu.

-Panie- przygalopował zwiadowca- skarby Wielkiego Mistrza na zachód od Malborka, Dorric kieruje się zaś na północ!

-Wyśmienicie- wycedził Henoch- Ogadej! zakrzyknął - ruszaj w te pędy wiorstę na zachód od Malborka i ukryj całe drewno jakie tam znajdziesz, tak aby uniemożliwić spalenie dóbr!

-Tak jest!- wojownik spiął rumaka i pogalopował na zachód.

-Drużnicy!- za 2 dni będziemy zabijać weteranów! Co wy na to?

-Huraaaaaa!- zakrzyknęli wojacy zadowoleni ze po tygodniach marszów, stania z bronią u nogi wreszcie mogą znowu wykuwać swój los końcówką ostrza swego oręża.
- W drogę tedy!


Anno Domini 4 sierpnia 1007.

Henoch wyjechał samotnie na najwyższa skalę w okolicy.Pościg trwa już 2 dni, ale trudny teren spowodował ze niewiele ujechali. Dorric o dziwo nie uwierzył że zmierzamy w okolicę pozostałych osad Krzyżaka.

Jak spod ziemi wyrósł przed Henochem typ o posturze obwiesia. I nie mylisz sie drogi czytelniku-rozbójnik to był nad rozbójniki a miał pod sobą 4 dziesiątki takich jak on.
Henoch-khan rzucił sakiewkę ze złotem na ziemię.ten skwapliwie ją podniósł.

-Macie zaatakować Dorica jeszcze dziś wieczorem! -Henoch określił za co płaci.

-Robi sie szef-zaseplenił obwieś. Jakem Kieszeńwytrząs pogruchotamy paniątkom gnaciki- zarechotał śliniac się.-Do usług na przyszłość- rzucił na odchodnym, znikając z niebywała dla pokracznej postury zręcznością.

-Nie przewiduje kolejnego spotkania- pomyślał Henoch.


Dalszą część dnia Czujki Stepowe prowadzone przez krzyżackich przewodników kluczyły wąskimi górskimi przejściami tak by wyprzedzić Dorrica, który tymczasem miał zajęcie...

Drogę 35 konnym weteranom , mistrzom włóczni zagrodziło 4 dziesiątki obwiesiów. Przeliczyli się zbóje.

Zagrały trąbki Piastowskie. "Weterani świeżej daty"( wypasieni na krzyżackich cywilach) pilnie odrobili prace domową. Roznieśli obwiesiów w try miga tracąc tylko jednego człowieka. Dało to jednak czas Henochowi- wyprzedził oddział Dorrica i założył obóz u wyjścia wąwozu. Żołnierze dostali podwójny żołd i dobre jedzenie.Morale było wysokie.

Tymczasem źle opłacani i wygłodniali Piastowie nocowali w szczerym polu. Morale mizerne, acz Dorric począł wietrzy podstęp. Szybko kazał wydać żołnierzom podwójny żołd i przyzwoite racje żywności.

Tak to Piastowie wspinali sie w kierunku obozowiska Henocha[ na zachód od Chełmna] gdy ten ze swa drużyną spokojnie odpoczywał.

Gdy już zbliżyli sie do wyjścia z wwozu Dorric posłał przodem jednego konnego by przywitać się z Henochem.

Henoch wyszedł przed obóz. Rozciągnął sie, dopił piwo i rzucił precz kufel. Potem nie spiesząc sie zdjął z pleców kuszę. Założył bełt i naciągnął . Posłaniec był coraz bliżej. Henoch podniósł kuszę do oka. Przycelował...Strzała poszła!

Piast jak gruszka spadł z konia.
Dziki wrzask poderwał sie z obozu Nomadów.

-1: 0 dla Nomadów!- ocenili wojowie.

-No dobra- wygląda na to ze mamy za chwile "gości". Ustawić sie na bokach i zablokować wąwóz! Zakomenderował Henoch gwizdem przywołując swego rumaka.

Wymęczeni Piastowie z westchnieniem ulgi przywitali widok namiotów "sojuszników". Ale co to? Czemu ten zwiadowca leży martwy?

-Dorric w mgnieniu oka poznał ze dzieje sie najgorsze. Zdrada!!
-Do broni!!!!-wrzasnął- Naprzód!- boć tkwienie w wąwozie to gwarancja smierci.

Brzęknęły kusze, powietrze zapełniło się śmiercionośnymi ostrzami. Do obozu dojechało jedynie dwudziestu kilku. A tam już czekał Henoch z oddziałkiem jeżącym swe piki w kierunku szarżującej konnicy.

Nie spodziewał się tego Dorric- marne z pozoru wojsko Henocha rozniosło do cna weteranów piastowskich. Walka była krótka i krwawa- szarża rozbiła sie o włócznie- Dorric poległ jako pierwszy-zakłuty włóczniami i zadeptany przez konie. Ocalało jedynie 3 Polan i 9 obwiesiów, wziętych przez tych pierwszych do niewoli. Henoch stracił 5 ludzi zabijając 32 weteranów. "Smarkacze armii" ta jedna bitwą wjechali prosto do elity.

Pisane ręką kronikarza nadwornego Asłana

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(6 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Szat `o

Inne kroniki tego księstwa: