Kronika: Maksymin

Przygotowane pod panowaniem władcy: Bazylius Czarny.

sobota, 20. marca Anno Domini 1010

Księstwo: Finewilk

... zsiadł z konia. Tak, to tutaj, rozegra się kolejna odsłona wojny. Spojrzał przed siebie - tam, w przełęczy, widać było oddział Gondwany przygotowujący się do walki. Żołnierze ostrzyli włócznie, sprawdzali łuki i ... żegnali się ze sobą.

Oni już wiedzieli. Maksymin też wiedział. Dziś wieczorem większość z nich zginie, a ci, którzy przeżyją, już nigdy nie wrócą do swych rodzin, mimo że do rodzinnego Rouen mieli trzy dni drogi. Mieli chronić swoich osadników, lecz wybrali się na misję obrony Haosu - ostatecznie ani nie uratowali Haosu, ani nie uratują Rouen.

Maksymin rozkazał swoim ludziom zsiąść z koni. Wiedział, że ma ogromną przewagę w liczbie łuków i w wyszkoleniu. To będzie łatwa potyczka. Wkrótce jednak czekają go na pewno trudniejsze... Oby tylko sojusznicy, którzy się zapowiadali, nie zdradzili i spełnili swoją rolę w tej wojnie.

Spojrzał na swych ludzi. Tam, z lewej strony, błyskały potworne topory - zdobyte podczas szturmu na Haos. Teraz służą w naszej sprawie. Ciekawe - zadumał się Maksymin - ile głów gondwańskich dziś zetną?

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(11 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Finewilk

Inne kroniki tego księstwa:

  • 20. marca 2010
    Maksymin