Kronika: Metoda na zdechłą rybę

Przygotowane pod panowaniem władcy: Wanda.

niedziela, 23. maja Anno Domini 1010

Księstwo: Kaganat Awarów

Na Czarnym Lądzie w jeziorze zwanym Malawi żyje pewna ciekawa ryba. Zwią ją Nimbochromis livingstonii, ale przez tubylców potocznie zwana jest "śpiochem". Należy ona do grupy drapieżników. Każda inna ryba, która naruszy jej terytorium staje się potencjalną ofiarą. Sposób polowania jest wielce orginalny. Śpioch poluje udając martwą i rozkładającą się rybę. Kładzie się na dnie, przeważnie w warstwie mułu lub roślin, drastycznie zmienia kolor przypominając zwłoki. W takiej pozycji czeka na potencjalną ofiarę, która skuszona "łatwym kąskiem" podpływa i momentalnie zostaje wciągnięta do pyszczka lub "śpioch" rzuca się w pogoń za nią.

Wytrwały czytelnik moich poprzednich Kronik, zada sobie w tym miejscu pytanie dlaczego o tym pisze, który z moich wytrawnych wrogów przyjął taką wysublimowaną i zdecydowanie zdradziecką taktykę. Kanut Widłobrody przecież, gdy tylko zobaczy któryś z awarskich oddziałów zabiera nogi za pas i ucieka na koniec świata, aż się kurzy. Rodryg Ponury z kolei, o tak ten bywał agresorem, ale to było dawno, a obecnie zatracił instynkt łowcy, skupiając się wyłącznie na chowaniu się za murami. Niestety, koniec zabawy. Jedyna aktywna "ryba" wpadła w pułapkę, bo metoda zadziałała, a drapieżnik, już wkrótce zostanie suwerenem.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(14 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Kaganat Awarów

Inne kroniki tego księstwa: