Kronika: Mgła północy
Przygotowane pod panowaniem władcy: Diego.
środa, 19. grudnia Anno Domini 1007
Księstwo: Katalonia
Na dworze królewskim panuje gorąca atmosfera. Dziś koło godziny 12:38 do Diego dotarł posłaniec informujący o jakże licznej armii Dziada Borowego w Samarkandzie i jej pobliżu. Faktem iż są to armie chłopskie, słabo wyszkolone, bez wiekszego uzbrojenia i niezbyt dobrze opłacane Santiago się niezadowolił. Liczył raczej na swobodną, z góry przesądzoną na jego stronę bitwe i szybkie, dalsze robiory Kniejowych Kmieci uknute w tajemnicy razem z Templerem i Egidiuszem. Książę chodził zdenerwowany po komnacie i pytał siebie: "Dlaczego moja armia niedotarła tam zanim Dziad zorientował sie o stanie zasadzki". Wstawał i siadał, znów chodził, usiadł, wstał, przykucnął ... Na dwor przybył po jakimś czasie posłaniec Templera z odpowiedzią na stan armii Kmieci. Treśc jego przesłań nie zmieniła wyrazu twarzy księcia. "Nie od razu cały świat zdobędę, trzeba troche przeczekac, namyślic się, wzią kilka oddechów" rzekł poczym udał sie do świątyni na rozmowę z Bogiem.
Wrócił o wiele spokojnieszy, tym razem nie rzucał już kielichami. Oczywiście, że już miał plan, ale jak wiadomo, że nawet przyjaciel pragnie więcej, dlatego siedział wpatrzony w raporty i mapy kartograficzne. Już miał plan.
Mirandel
Kronikarz Katalońskiej historii
Średnia ocena:
interesująca.
(9 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Katalonia
Inne kroniki tego księstwa:
