Kronika: O naturze władcy. Część druga (epilog)

Przygotowane pod panowaniem władcy: Dizzler.

czwartek, 5. października Anno Domini 1006

Księstwo: Pogranicze

Niedługo jednak zaznała pokoju kraina Macellarius Mactabilis. Przyszła wieść, iż władca Ulthuanu Van Hoght, znany z tego, że wynajmował swoich żołnierzy jako najemników w kolejnych wojnach na południu, przyjął górę złota od Bohdana Chmielnickiego, gdy ten opuszczał tron kozacki i zaatakował Mojsława Mazowieckiego. Miała to być zemsta Bohdana za złamanie traktatu sojuszniczego przez księcia Mazowsza, można rzec, że zemsta zza grobu, bo nie nacieszył się Kozak sukcesami Ulthuanu. Mówiono, że na opuszczającego dawną stolicę Wardenii atamana napadli niedawni jego poddani i zapłacił najwyższą cenę za swe liczne zbrodnie, głównie zaś za to, że doskonalił swoich łuczników używając poddanych jako żywe tarcze?

Niepotrzebnie połakomił się Van Hoght na kozackie złoto. Miał co prawda zachodni sojusz pokój do końca roku podpisany z Ligą, po tym jak sparzył się Erwin na swych wschodnich sojusznikach podczas Wojny Narodów. Czy mógł jednak Ryszard w spokoju się przyglądać jak ginie Mojsław, władca, który pomógł w największej potrzebie? Poszło 400 konnych na południe na odsiecz Mojsławowi, licząc posiłkowy oddział Dizzlera, główne zaś siły Ligi i sojuszniczego Pogranicza podjęły marsz na zachód. Wystawił swoje oddziały na wypadek wojny również wasal Templariuszy Welderot, a Otto Sandomierski, który siedząc na dalekiej północy za bagnami nie przyjął pokoju z Ligą, zgodził się jednak wynająć swoje najlepsze regimenty. Nieznany był potencjał trzech księstw na zachodzie, które odważyły się przeciwstawić Lidze, sam bowiem Erwin zwany Płóciennikiem władał na dawnych ziemiach sześciu księstw: swej ojcowiźnie, części Thargotu, Asklopu, Rusi, Kaventharu i Asgardu. Wydawało się jednak, że tylko cud jakiś może uratować zachodni sojusz od zagłady, wszak nie wygrywa się bitew powierzchnią księstwa, a niczym jakieś obozy wojskowe były księstwa na wschodzie po licznych wojnach.

Znalazł Dizzler i pretekst przeciwko Erwinowi, oto bowiem odnaleziono rzekomy testament Jarosława Szarego, księcia Asgardu, w którym jasno stało, że Jarosław wszystkie swe ziemie zapisuje Chrobremu władcy Saksonii lubo jego potomkowi, a jedynym żyjącym potomkiem był Stojgniew, syn Dizzlera i Świętosławy, siostry Chrobrego. Dla zabezpieczenia dziedzictwa swego potomka wysłał więc Dizzler przesmykiem między Morzem Północnym a Centralnym owych 300 zakutych w żelazo konnych na zachód, nazywając ich wyprawę misją stabilizacyjną, nie zaś dla łupów bądź przelewu krwi... Oprócz tego dwa dobre regimenty wypożyczył Welderot, a byli to Kozacy, dawni podwładni Bohdana Chmielnickiego, potem zaś Ottona Sandomierskiego. Zrezygnował bowiem Otto w owym czasie z władania swym księstwem, przekazując ziemię, miasta i wojsko sąsiadowi swemu Welderotowi, mówiło się po książęcych dworach, że awanturniczą naturę miał ów człowiek, nie mogąc w pełni zrealizować swych zamierzeń jako książe Sandomierza wyruszył gdzieś za morza i wszelki słuch po nim zaginął.

Jak zakończyła się ta ostatnia wielka wojna Macellarius Mactabilis tego Ci gościu miły nie powiem. Znam bowiem jej dzieje tylko do czasu, kiedy to w końcu miesiąca spadania liści Roku Pańskiego 1006 zostałem wysłany z misją do Twego świata. Nie wiem więc czy ostatecznie został pokonany sojusz zachodni, ani czy znalazła się potem siła zdolna przeciwstawić się potędze Ligi. Czy może nastał pokój powszechny po kres czasów, a Mistrz Zakonu Templariuszy został, tak jak to planowano, wybrany jednogłośnie przez wszystkich książąt cesarzem.

Wiadomo na pewno, że inwazja Pogranicza na dawnych ziemiach Lexexa wyprzedziła o kilka tygodni uderzenie Ligi na środkowym zachodzie i choć mógł Erwin dać odpór konnym zagonom wschodniego sąsiada przecież jednak nie mógł wiedzieć, że Liga nie przygotowała jeszcze wszystkich sił. Łatwo więc przyszło Dizzlerowi zajmować kolejne nie bronione miasta, bo nie podjął Erwin walki i w krótkim czasie stał się Dizzler właścicielem wielkich ziem dawnego Kaventharu. W międzyczasie dotarły na zachód posiłkowe zastępy kozackie i w końcu ruszyła się Liga oblegając dawną stolicę Asklopu. Na południu zaś padały kolejne twierdze Ulthuanu, a książe tych ziem Van Hoght wykazywał tyleż zapału do walki co jego sojusznik Erwin Płóciennik.

Widząc się opuszczonym przez pobratymców de Pianki - trzeci członek sojuszu zachodniego poprosił o pokój.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(12 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Pogranicze

Inne kroniki tego księstwa: