Kronika: O pierwszej powszechnej armii ludowej i upadku księstwa Ea
Przygotowane pod panowaniem władcy: Soave.
wtorek, 16. stycznia Anno Domini 1007
Księstwo: Bukowina
Arr Szpetny, którego wielu książąt lubiło choćby za utrzymywanie na swym dworze sławnego poety, który jako nadworny kronikarz Ea tworzył wiele niezwykłych dzieł, niestety stracił tę sympatię po nader udanej (choć tylkoczasowej) pacyfikacji armii Mors Nigra. Dla wyrównania strat zgodne i sprawne działania księstw Mors Nigra i Korony usunęły w niebyt Sokoły z Ea. Stało się jasne, że działania wojenne będą trwały nadal, aż któraś ze stron ostatecznie zlikwiduje drugą.
Miejscem rozstrzygnięcia wojny miały być okolice Margotrionu. Kto tylko w okolicy posiadał jakąkolwiek armię, czym prędzej ściągał ją na ziemie Ea, aby przyczynić się do zwycięstwa swojej strony. Niestety, armii nie posiadał główny zainteresowany. Arr Szpetny nie miał kim walczyć w nadchodzących bitwach.
Wiedząc, że niedługo może zobaczyć sprzymierzone armie swoich wrogów tuż pod wielkim ostrokołem Margotrionu, tak dzielny rycerz nie mógł bezczynnie czekać. Miał cały swój wierny lud, gotowy pójść za nim wszędzie, więc wymyślił armię ludową - rzecz nie notowaną do tej pory w historii wojskowości. Każdy z mieszkańców Margotrionu chwycił tęgi kij, miasto zostawili niewolnikom, niegodnym by walczyć u ich boku, i wyruszyli w nieznane, pragnąc dzielić ze swoim władcą wszystko, co przyniesie zły los.
Krótkie były losy tego dzielnego oddziału. Najpierw odnieśli wielkie zwycięstwo. Zaskoczyli dwudziestu wrogów i zatłukli ich przy użyciu swej ogromnej przewagi liczebnej. Nie bez znaczenia był fakt, że dwudziestu żołnierzy zapewne zlekceważyło stojących naprzeciw chłopów. Kolejni nie popełnili już tego błędu, większa część sił Arra została osaczona i wybita, wielu schwytano i pognano w niewolę. Tak zakończyła swe istnienie armia ludowa. Niedobitki, wciąż wierne Arrowi i uzbrojone w zdobyczny oręż, kontynuowały swą straceńczą walkę. Ea była skazana na zagładę, jednak jej dzielny książę do końca pozostał na polu walki, zdecydowany szkodzić swym wrogom za wszelką cenę. Dopiero gdy nikt z jego ludu nie pozostał u jego boku, nadludzkim wysiłkiem zdołał wyrwać się z okrążenia i pogalopował do Margotrionu.
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(9 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Bukowina
Inne kroniki tego księstwa:
