Kronika: O wykryciu siedliska obmierzłej herezji
Przygotowane pod panowaniem władcy: Rycerz Michuman.
czwartek, 15. lipca Anno Domini 1010
Księstwo: Kamelot
- Zajrzyjcie jeszcze za ten winkiel, gdzie wygląda, jakby las się kończył. Jak nic nie znajdziecie, wracamy na południe. Zbóje rozpanoszyli się tam ponad miarę, trzeba im poucinać głowy na chwałę księcia.
Rozkaz okazał się brzemienny w skutki. Las rzeczywiście się skończył, a wokół było morze, step, morze oraz jeszcze nieco morza. I osada. Zwana Korigheum. Po prawdzie kurnik to był, nie prawdziwa osada, oprócz marnych chałup i paru kanałów nawadniających nic się nie dało zauważyć, ale woda w przepływającym strumieniu była dobra, a czterdziestu sześciu mieszkańców pracowało nad rozbudową.
- Bardzo dobrze. Pojutrze wrócą do tej pracy, choć w nieco uszczuplonym składzie i na naszą rzecz. Idziemy tam przejąć to miejsce, w ten sposób więcej chwały zdobędziemy niż tropiąc zbójów. A i biskup nas polubi, bo ci ludzie wyglądają jak heretycy z Charendowa, co tak bardzo go obrazili nie dając się ochrzcić.
Wojacy Kamelotu wesoło śpiewając skierowali się na północny zachód.
Średnia ocena:
interesująca.
(13 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Kamelot
Inne kroniki tego księstwa:
