Kronika: Pamietnik znaleziony w Studni cz.2
Przygotowane pod panowaniem władcy: Azim Sujuf.
wtorek, 2. lutego Anno Domini 1010
Księstwo: Al Jazeera
Ko jest kim w świecie Semel Centum. Kto kogo pożarł , kto się posiłkiem udławił.
Wspomnienia Azima Sujufa spisane własnoręcznie na wygnaniu w Ukrytym mieście.
Kilidż Arslan.
Ziemie Sułtanatu Rum położone były za Wielkim jeziorem północnym, na najdalszych kresach pn-wsch. Mało wiadomo o nich , tyle tylko , że przy Wschodnim oceanie był malutki przesmyk na południe wiodący przez dzikie lasy, na bagna Trypolisu. Od zarania dziejów Kilidż i Rajmund żyli w cichej i sumiennej komitywie. Na zachodzie było wąskie przejście na ziemie Renalda de Chatilion , oraz przez ośnieżone przełęcze Gór północnych w gorące doliny Al Jazeera. Kilidż mało udzielał się w dyplomacji, udawał człeka mało rozgarniętego i ledwie klecącego zdania w listach. Lecz niech was nie zwiodą te pozory! Chytrus ten w ciszy swego zadupia mnożył się gdzie popadło, trenował na niezliczonych zastępach dzikusów, strugał włócznie i szył pancerze. Cierpliwie czekał też na sposobność hodowli rumaków, ale nie spieszył się z tym. Wiedział co robi , ten wyrodek wśród wyznawców Allaha.
Nim minęło 200 dni świata a wylazł ze swej nory w sile 600 wyszkolonego i uzbrojonego woja. Z marszu rozdeptał Renalda de Chatilion, zgładził resztki ludu Chazarów i podniósł rękę na lud Azima Sujufa. Nabierał siły jak śnieżna kula tocząca się z wiosny od górskich przełęczy w doliny. Szybko zebrał się w sobie po udanej inwazji i rozpoczął wojnę z Emiratem Aleppo. Wydawało się, że Zanki rozdepcze tego zuchwalca, ale nie. Kilidż był wytrawnym wojownikiem, fortuna mu sprzyjała i miał wielkie wsparcie w osobie Hrabiego z Bagien. Ponoć posyłał temu moczymordzie specjalne wina ze swych winnic, które były zaprawione zielem pomroczności jasnej, które to hrabia Rajmund łykał w dużych ilościach wraz ze swymi kompanami.
Wojna z Zankim trwała bardzo długo, miała liczne epizody i zwroty jednak Kilidż był nie pokonany i szedł naprzód. Dotarł pod miasta Zankiego, zdobywał je albo omijał, zyskiwał ale nie tracił. Zanki był w coraz trudniejszym położeniu - bo nękany licznymi wojnami na wielu frontach.
Dzisiaj w 430 dniu świata Kilidż zdaje się być najbliżej tronu Hegemona. Azim Sujuf będzie zmuszony poddać się w lenno temu tyranowi i liczyć na jego łaskę.
Zanki władca Emiratu Aleppo.
Bez dwu zdań nicpoń ten wyssał wojaczkę z mlekiem swej matki. Ziemie Aleppo leżały z kolei za Wielkim jeziorem północnym na pn- zachodzie. Zanki walczył od zarania dziejów. Posłał w mroki Fatymidów, Leona z Armenii. Zhołdował Saladyna , walczył z Prusami. To ostatecznie zwróciło przeciw niemu cały świat. Ale po kolei. W czasie kiedy Azim toczył boje z Baldwinem z Edessy, słał listy pełne szczerych propozycji współpracy do Zankiego. Namawiał gorąco Zankiego do wbicia noża w plecy Baldwina, ale Zanki jakiś oporny był, lawirował, grał na zwłokę , załatwiał jakieś inne interesy, a latem 1009 roku udał się na urlop do wód. Taka postawa w dalekiej perspektywie przyniosła kłopoty Zankiemu. Gdybyż w odpowiedniej chwili wsparł plany Azima , dzisiaj ich wspaniałe armie niosły by wolność wielu uciśnionym i zaniedbanym ludom tego świata. Prawdziwa wiara zyskała by nowych wyznawców a niewierni zostali by litościwie zgładzeni. Kiedy Azim walczył o przetrwanie w wojnie Potrójnej niegodziwości i uciekał ratując resztki swego ludu, Zanki do spółki z Saladynem rozjechali wielkiego wodza władcę Zakonu Hashishin. Ponoć haszyszowiec Hasan ibn Sabbah był obwieszony żelastwem aż do bólu, lecz jakoweś błędy strategiczne popełnił, jakieś akademie podłej reputacyji stawiał, gdzie wojowie jego miast tajniki sztuk bitewnych zgłębiać filozofią się parali i dysputy toczyli siłę swych mięśni zaniedbując. Cóż na polu bitwy wiedza filozoficzna warta kiedy mięśnie ciała jak u białogłowy niewinnej albo u młokosa.
Stało się na ostatek , że przeciw Zankiemu na pd-zachodzie ruszyły Prusy , które to siedziały jak mysz pod miotłą przez długie miesiące, aby wyjść z mroków jako potęga. Poszedł swego czasu Hugon przeciw Prusom , ufny w siłę setek swych kusz, ale dostał łomot przykładny i wiele liści laurowych ze swego wieńca sławy wojennej utracił.
Na koniec Zanki licznych przykrości ze strony Kilidża doświadczył, na polu bitwy i w propagandzie dyplomatycznej , choć mistrzem fałszu i potwarzy nadal pozostał hrabia z bagien.
Tak oto na koniec wielki wysiłek militarny i niezliczone wojny Zankiego jeno utrapienia mu przyniosły. Azim jednak ma wielką wdzięczność do władcy Aleppo , bowiem ten w wielkiej tajemnicy dawno dawno temu udzielił schronienia i wsparcia 12 ludziom Azima. Bez tej pomocy lud Al Jazeera by nie przetrwał.
Dziś można już o tym mówić otwarcie , bo pod wioską Azima stoi armia Sułtana Kilidża i oblega miasta Emiratu Aleppo, a łaska Kilidża przewrotna błyszczy niczym iskra na czubku jego miecza.
Hugo de Saint-Omer
O tym zbóju dwa słowa już wspominałem, gwoli ścisłości trzeba dodać, że to nie Cedryk władca Cypru wykończył Wilhelma z Jaffy i Aszkelonu - ale w obliczu najnowszych badań historycznych - to właśnie Rzeźnik z południa wykonał tą mokrą robotę. Tedy wyprawił pogrzeb bohaterom Azima, wystrzelał mieszkańców Cypru , po drodze rykoszetem oberwał Baldwin z Edessy , tak że już się nie pozbierał. Potem pomaszerował Hugon na Prusy i dla równowagi przyrodniczej dostał srogi wycisk. Wycofał się, handlował z Rajmundem rudą... , a teraz najlepsze - właśnie doszły nas słuchy , że Rajmund składa roboczą wizytę w okolicach Trabzonu i Amisos. Opodal Amisos stoi obelisk z czarnego granitu - upamiętniający śmierć bohaterów Azima.
Zatem, to nie trąd poraził Hugona, ale litościwy Allah posłał pijaka z bagien aby klątwa Azima się wypełniła.
O Prusach i Skumandzie nic nie mogę napisać, poza tym, że władca przysłał nam jakiś list wypisany na wołowej skórze jakimiś szkaradnymi kulfonami. Widać dzicz tam w tych Prusach najdziksza. Ponoć lud ten bije pokłony przed drzewami i głazami polnymi i oddaje się jakiejś barbarzyńskiej grze w piłkę kopaną, zamiast studiować królewską grę w szachy. Widać technika nie pozwala jeszcze Prusakom wykonać szachownicy w kontrastowych kolorach, oraz zestawu figurek - zapewne musieli by żywe konie i prawdziwe wieże po szachownicy przemieszczać - co wzbudziło by w nich przekonanie, że to bardzo ciężka gra.