Kronika: Pamiętnik znaleziony w Studni.

Przygotowane pod panowaniem władcy: Azim Sujuf.

piątek, 25. grudnia Anno Domini 1009

Księstwo: Al Jazeera

Dzieje ludu Al Jazeera spisane osobiście przez Azima Sujufa.

Leniwie mijały dni Azima Sujufa na wygnaniu, w Ukrytym Mieście. Jedyną pociechą były pieśni o dawnej chwale nucone wieczorami przez Szeherezadę, oraz szczebiot nowo narodzonych dzieci, za dnia.
Azim Sujuf czuł, że jego dni na tym świecie wypełniają się nieuchronnie, postanowił spisać dawne przygody i zdarzenia.

Część 1 . Miasto Ghadab i okolice.

Lud Al Jazeera od zarania trudnił się myślistwem. Pierwszy władca Al Jazeera Azim Sujuf Ulubieniec nawiązał liczne kontakty dyplomatyczne i zawiązał sojusz północny w skład którego wchodzili : Kilidż Arslan, Reginald de Chatilion, Rajmund z Tuluzy i Yitzchak Hypomones Rechwot. Sojusznicy razem hodowali rumaki i wszelkie umowy w tym względzie zostały dotrzymane.
Księstwo Azima władało 3 źródłami - daleko na północy Nukranu, w centrum Ghadab i na południu Arbaun Arba. O czwarte źródło na pd- zach. trwał spór z Leonem.
Kiedy populacja wzrosła do znacznych rozmiarów i uzbierano znaczne ilości broni - Azim Sujuf postanowił wyruszyć i rozwiązać kwestię spornego źródła na swoją korzyść. Nim tam dotarł przez rozległe góry i lasy , Leon szczęśliwie trafił właśnie w mroki za sprawą Zankiego z Emiratu Aleppo. Posadowiono czwarte miasto Memelek. Szybko okazało się, że jest ono bardzo blisko miast Baldwina z Hrabstwa Edessy, który to jak się wkrótce okazało, był w bardzo zażyłych układach z Rajmundem. Sytuacja była nie ciekawa - dwa miasta na rubieżach księstwa, właściwie nie do obronienia w razie nagłego ataku.
W tym czasie Yitzchak zdążył zrazić swymi listami większość sąsiadów, trudno powiedzieć co on tam im wypisywał, ale pewne było, że Rajmund i Baldwin chętnie zaprosili by go na wieczerzę, gdzie głównym daniem był by barszcz z muchomorów plamistych. Doszło do pierwszej wojny granicznej Kaganatu z Trypolisem. Ostatecznie pierwsze starcie wygrał Yitzchak. Sojusz postanowił rozmieścić na tej granicy niezależnych obserwatorów , których ofiarował się posłać Kilidż. Ten fałszywy wyznawca Allaha , to był pies przebrzydły, jak się wkrótce okazało.

Część 2.

Pierwszy atak na Edessę.

Azim Sujuf rozważał sytuacje i doszedł do wniosku, że mus działać. Postanowił przetestować w boju Baldwina z Edessy. Do tego zbożnego dzieła namówił Renalda de Chatillion , który głodny był sławy i cierpiał na nadczynność ruchową. Wojska Renalda szły przez rozległe lasy na południe , w tym to czasie czasie nastąpił podjazd pod Kaganat przez Rajmunda i zaraz podłączył się do tego lis pustyni i pies stepowy Baldwin.Groziło to upadkiem Kaganatu - co było by złe dla spraw Al Jazeera - Azim Sujuf posłał spiesznie wojsko pod Serkel, gdzie zmierzał Baldwin - doszło tam do kuriozum militarnego - Kaganat ewakuował Serkel i przekazał miasto Azimowi - aby ten widział okolicę z wieży, jednak podstępny Baldwin obległ miasto jednym zuchwalcem i... Azim płacił talary za miasto, a nie mógł się go pozbyć do czasu aż nadejdzie wojsko - Kaganat miotał się zaś na wschodnich bagnach z Rajmundem. Na widok wojsk Azima Baldwin podwinął ogon i zaczął cofać się na zachód - w tym czasie opodal Memelek , w okolicy miasta Tars wyszedł Renald ze swym wojskiem. Wydawało się, że Baldwin jest w potrzasku. Cofał się między Tars a Edesę. Azim Sujuf rozpoczął przegrupowanie swych wojsk w okolice Memelek - brakowało jadła - ale razem z bronią było ono w drodze. I oto zanim wojsko Azima zdążyło przejść pod Memelek - Baldwin, lis stepowy i pies przebrzydły, niechaj Allah tego robaka rozdepcze, jakimś cudem zdołał posłać część swych wojsk na Renalda. Ten czy to z braku czasu czy z marnej praktyki wojennej dostał łomot w trybie ekspresowym , nim Azim zdołał dojść pod Memelek. Baldwin zdobył broń, doświadczenie i konie, po czym okopał się miedzy swymi miastami i trawił owoce victorii. Azim został sam. Działania te uchroniły jedynie Kaganat od zagłady.

Część 3 .

Awanturnictwo Kaganatu.

Kaganat , po szczęśliwym rozbiciu Rajmunda nadal prowadził awanturniczą politykę w okolicy. Azim chętnie wypisał by się z tej awantury - ale miał w perspektywie bliskie relacje z Baldwinem i Rajmundem do spóły - mus było wspierać Kaganat.
Yitzchak miał silne parcie na południe. Miał tam miasto Synopa , po Trapezuncie , pod które wymaszerowało właśnie żelazne wojsko Wilhelma z Hrabstwa Jaffy i Aszkelonu. Yitzchak rozbił wroga , zdobył broń żelazną i doświadczenie. Azim sądził, że Kaganat rośnie w siłę, jakież to było wielkie złudzenie..., Kaganat staczał się w przepaść po pierwszych dniach swej świetności.
Wojsko Azima nadal stało miedzy Serkel a Edessą i trzymało Baldwina na krótkiej smyczy. Ten odgryzał się złośliwymi manewrami , nawet wytłukł poganiaczy wielbłądów Azima - ale był pat militarny. Azim zachęcił Yitzchaka do ataku na Baldwina. Oddał jadło i wszystkie konie do dyspozycji Kagana , a ten... poszedł jak w dym prosto między miasta Baldwina ! Został rozbity w pył. W czasie gdy była udeptywana ziemia do tej bitwy, natychmiast od wschodu na Kaganat ruszył Rajmund. Azim nie czekał, zostawił Yitzchaka sam na sam z Baldwinem i forsownym marszem ruszył... na wschód aby przywitać się z Rajmundem. Do spotkania doszło, ale Rajmund podwinął ogon pod siebie - był zaskoczony, jeszcze nie gotowy do starcia z wojskami Azima, wdał się w negocjacje - Azim przystał na to, bo wolał w warunkach pokojowych coś uzyskać niż stracić część wojska na Rajmundzie i dostać cios w plecy od Baldwina.
Kaganat oddał miasto Serkel i Samandar pod opiekę Azima, sam zaś poprowadził resztki swego ludu na północ, gdzie Azim ofiarował mu miasto Nukranu - daleko od Rajmunda i Baldwina, którzy dostawali białej gorączki na samą myśl o Yitzchaku i vice versa.
Rozpoczęły się rokowania co do nowego podziału ziem po Kaganacie.
Azim oddał miasto Nukranu Baldwinowi - prawda była taka, że było nie do utrzymania w razie ataku. Baldwin był zadowolony , zaczął roztaczać wizje dozgonnego paktu przyjaźni - im więcej paplali z Rajmundem o 1000 letniej przyjaźni , tym bardziej Azim utwierdzał się w przekonaniu, że trzeba szykować się do nowej wojny.
Rajmund triumfował bo dostał za darmo miasto na bagnach Sudak.

Dla porządku trzeba tu podkreślić, że zmagania z Baldwinem i po części z Rajmundem w sumie trwały prawie 3 miesiące bez przerwy - nie było to bez znaczenia dla rozwoju Al Jazeera - ale i Hrabstwa Edessy też.

Cz. 4.

Upadek Renalda de Chatilion.

Po mozolnym i długim marszu Yitzchak dotarł do Nukranu. W tym czasie ludzie Azima szli na południe. Zabrali z Ghadab ponad 200 włóczni i szli spiesznie dalej, do Samandar. Na północy nastąpił niespodziewany i gwałtowny atak na Renalda de Chatilion ze strony Kilidża. Ten bronił się, uciekał przesmykiem północnym na zachód , ale dramat nie trwał zbyt długo. Sam Renald, mimo wsparcia finansowego szybko zakończył żywot w objęciach Zankiego. Renald, uciekając na wszystkie strony zdołał zostawić w Arbaun Arba trochę koni. Azim postanowił, że armia Kazima nie wróci już na północ. Nie miała szans w walce z hordami fałszywego wyznawcy Allacha , psiego syna Kilidża. Ludzie Kazima rozłożyli obóz między Serkel a Samandar i intensywnie szkolili się w walce. Serkel, mimo, że dość rozbudowane było bez umocnień. Azim wiedział, że nie obroni dwóch miast jednocześnie. Postanowił, że twierdzą będzie Samandar - wszelkie materiały i zapasy spiesznie gromadzono w tym mieście. Wznoszono fortyfikacje.

Cz. 5.

Trzech na jednego.

Wnet okazało się jak trafne były decyzje Azima. Kilidż zwąchał się z Templariuszami i ruszył przeciw swemu bratu w wierze Azimowi. Bez trudu zdobył Ghadab, tym łatwiej, że Azim nie nastawiał się na obronę tego miasta. W tym samym czasie Baldwin, założył oblężenie Arbaun Arba, a Rajmund wyszedł na przedpola Samandar. Lecz nim padło Arbaun, Azim w wielkiej tajemnicy wysłał na zachód 12 śmiałków na koniach po Renaldzie , z jedną misją , aby przetrwali.
Jasnym było, że po utracie miast północnych wnet zabraknie talarów w skarbcu. Azim nie tracił energii na walkę z trzema zbójami, na swą ofiarę wybrał hrabiego z bagien, niemytego psa Rajmunda. Z bólem serca Azim posłał wojsko na śmierć, aby ratować najlepszych z najlepszych, wojowników Proroka. Kazim Kadib i 60 wybrańców stanęło do obrony Samandar. Przebieg tej bitwy jak i inne wydarzenia były już opisywane w innych rękopisach. Dość powiedzieć, że 60 ludzi Kazima przerobiło na mokre szmaty ponad 200 najlepszych ludzi Rajmunda. W tym czasie Baldwin był już pod Serkel. Azim prowadził negocjacje, oddał Serkel Baldwinowi, od Rajmunda przyjął okup za ocalone głowy jego "bohaterów". W Samandar były wielkie ilości zdobytej broni i zapasów - nawet 90 zdobycznych koni nie było w stanie ich unieść. Talary za okup pozwoliły na ucieczkę z Samandar, nie było na co czekać, pozostawał jedyny otwarty kierunek, południe. Szło 90 ludzi oraz 50 sławnych bohaterów, po drodze w opuszczonych wioskach ukrywano nadwyżki broni, karawana posuwała się coraz szybciej.

Cz. 6.

Ucieczka.

Schronienie kupiono u Cedryka, władcy Cypru. Zapłatą była broń i konie - których Azim i tak nie był w stanie utrzymać, zaś broni nie było na kogo założyć. Cedryk akurat walczył z Hugonem Saint-Omer, więc chętnie odstąpił puste miasto po dawnym Trapezuncie.
Cedryk nie był aniołem, wszak swego czasu bez krępacji wbił nóż w plecy swego wielkiego przyjaciela Wilhelma władcy Jaffy i Aszkelonu. Zdawało się, że wzmocniony darami szybko rozprawi się z Hugonem.
Bodaj trąd poraził Hugona Saint-Omer, jego dzieci i dzieci ich dzieci. Okazało się, że ten rzeźnik z dalekiego południa ma 500 kusz i strzela do wszystkiego co się rusza. Idąc i dobijając Cedryka, odstrzelił dla treningu bohaterów Azima , wraz z kobietami , starcami i dziećmi.
Pozostało 12 zbiegów Al Jazeera, którzy wraz z pozyskanymi niewolnikami schronili się pod bokiem Zankiego w Studni Azima.


To nie koniec tej historii, lecz dalsze wypadki tyczą już spraw aktualnych w tym świecie. Było by przedwcześnie rozpowiadać o tym.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(12 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Al Jazeera

Inne kroniki tego księstwa: