herb księstwa Styria

Kronika: Pampeluna

Przygotowane pod panowaniem władcy: Otton Cierpliwy.

niedziela, 31. października Anno Domini 1010

Księstwo: Styria

Jeszcze kilka dni temu Salehar przechadzał się uliczkami Pampeluny, podziwiając piękno tego miasta. Szturm wyrządził mu wiele zniszczeń, ale to co przetrwało nadal budziło zachwyt. To jednak było kilka dni temu - teraz Salehar wraz z zastępem swych wojów stał na wzgórzu, dzień drogi od Monasterio do Leyre, obserwując tłumy mieszczan opuszczające stolicę Navarry w strachu przed dowodzoną przez niego armią. Po masakrze obrońców Pampeluny Sancho nawet nie próbował bronić stolicy - uciekał na zachód, Salehar przypuszczał że do San Sebastian, gdzie ukryty za grubymi murami nadmorskiej twierdzy mógł mieć nadzieję na skuteczny opór. Tutaj Sancho nie miał szans i dobrze o tym wiedział - Salehar przypomniał sobie jak bardzo sprzeciwiał się planowi Ottona, który na początku wojny kategorycznie zakazał dowodzonej przez niego armii wschodniej atakować. Zamiast tego Otton polecił by 800 chłopów uzbroić w łuki i kusze i wraz z dwoma setkami garnizonowego wojska rzucić na Navarrę od zachodu, przez dawne ziemie Chanatu. Wojska te miały niszczyć i palić wszystkie napotkane osady, a w momencie napotkania skutecznego oporu wycofać się - i tak też się stało. Pospolite ruszenie zniszczyło Odessę i Bakczysaraj, lecz nie dało rady uciec pięciu setkom konnych, jakich Sancho posłał w odpowiedzi. Połowa z nich zginęła, druga uciekła gdy szarża baskijskich rycerzy uderzyła w chłopskie szeregi, lecz salwy z kusz zrobiły swoje - z kwiatu rycerstwa Navarry przeżyło jedynie 150 wojów, zginęli też wszyscy dowódcy. Dopiero wtedy Otton wydał mu rozkaz - uderzaj. Broniąc Pampeluny, Sancho niewątpliwie spodziewał się że przyjdzie mu ponownie mierzyć się z chłopstwem, lecz tym razem bardzo się przeliczył. Teraz miał przeciwko sobie kwiat rycerstwa Styrii, który bez większych strat wziął Pampelunę z marszu, a zbliżał się do Monasterio do Leyre. Sancho wiedział już, że nie ma szans ocalić stolicy - dlatego uciekał. Nie miał już armii, która mogłaby w polu równać się ze Styryjczykami. Mimo tego, Salehar był bardziej niż pewien, że władca Navarry spróbuje jeszcze wyciągnąć asa z rękawa. Użyć fortelu, desperackiego zrywu, którym zdoła jeszcze odwrócić losy wojny. Nic innego mu nie zostało - dlatego Salehar, choć cieszył się z przebiegu kampanii, uważnie obserwował miasto przed nim, by pewność siebie i zadowolenie nie stały się jego zgubą.

Co knujesz, Stary Pająku? Pytał sam siebie w myślach.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(15 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Styria

Inne kroniki tego księstwa:

  • 31. października 2010
    Pampeluna