Kronika: Piękna Joanna
Przygotowane pod panowaniem władcy: Theodred.
wtorek, 12. grudnia Anno Domini 1006
Księstwo: Rohan
Dnia 30 listopada Czarny Ksiąze, jak się domyślacie -syn( najstarszy) ksiażęcy wyjechal z drużyną na łowy. Przemierzając tak stepy, zapędzili sie na pogranicze z Pmorzem-jednakowoż ni zwierza nie zboja żadnego uwidziec nie mogli, jeno wiatr porywisty hulał w wysokich trawach stepu.
Wtem zwiadowcy postrzegli hufiec liczny, nieznanego sztandaru. Czarny Ksiaze kazał przez poslanca by dowodca hufca stawił się przed nim i imie swego władcy wyjawił, lubo stawał do walki.
Zamieszanie spore i pomruki niezadowolenia dobiegały z obcego odzialu.Po chwili jednak wywiesili sztandar-Ulvaru! Dowodca Ulvariańców dumnym krokiem zbliżył sie do synowca władyki Theodreda i zdjawszy hełm odslonił swe oblicze...
J tu stał sie cud jaowyś-z kazdej chyba piersi rochanskiej przelecialo westchnienie zachwytu gdy piekne ,czarne lokiwy płyneły spod metalowego helmu-toż to kobieta-ksiezna!
Czarny Ksiaze jak zahipnotyzowany juz w tej chwili zapragną ją swą zoną uczynic i natychmiast jej śluby wiernosci złozył, ta jednak prychneła jeno, założyła hełm z powrotem i obrociwszy sie na pięcie, maszerujac do swoich ,rzucila przez szyje, by Rochańczycy trzymali sie z dala od krwawych siepaczy Vlada(dla swego dobra).
Ksiaze rzucił się za nią ,ale droge zastapiło mu 49 osiłkow chłopskich uzbrojonych w kłonice-rozsierdzilo to ksiecia! Wskoczyl na swego rumaka i z okrzykiem-"Geronimo!" rzucił się za doddalajacymi Ulwarczykami.Dowodcy eoredów rad niewola pognali naszych wojownikow za synowcm Theodreda. I byłby zginął Czarny Ksiaze gdyż galopowal prosto w chlopską czerade, a i Joanna nie zamierzala bez walki stać sie branka dumnego Władcy Koni z południa.
Juz byl Ksiaze metry od rozsierdzonych Ulwarczykow ,gdy spadła salwa naszej drużyny.Spadla i druga, i gdy polowa odzialu Joanny legła, reszta podała sie w jasyr-sluza teraz ksiestwu na stołecznym grodzie .Joanne w cztery chłopa obezwładnić trza było, a i tak Czarny Książe dostal mnogie razy po twarzy, a i obelg bez liku.
Niemniej za radą ojca postanowil ,że będzie Joannę tak długo więzil i równocześnie podarkami obsypywał, aż dobrowolnie pójdzie za niego za żonę.
Historia skonczyla sie szczesliwie ,gdyż ojciec Joanny-Vlad po krótkim gniewie zgodził sie na takiego męza dla corki, i nie wspominał ze kosztowalo to sporo Ulwarianskiej krwi.
Tak to prawadziwi meżowie z Rohanu dobywają sobie niewiasty!
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(7 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Rohan
Inne kroniki tego księstwa:
