Kronika: Pierwsze bojowe o stolice okrzyki
Przygotowane pod panowaniem władcy: Jeż z Erenwaldu.
środa, 11. lipca Anno Domini 1007
Księstwo: Erenwald
Stało się... długo wyczekiwana, z wielką niecierpliwością i niepewnością chwila nadeszła... z pianiem koguta wróg stanął u naszych bram... Pan niespokojnie, z drżeniem w oku, przechadzał się po twierdzy, wyczekując każdej wieści od wartowników o ewentualnych ruchach zaczepnych wroga... cisza... nic...
- "rozbili obóz Panie, i z sadów śliwy zrywają..."
- "kiedy oddział Knurów dołączy do tych śliwozbieraczy?" - padło pytanie
- "Panie, jutro po zachodzie słońca się ich spodziewamy"
Po chwili milczenia - "Mogoniusza.. biegiem... prosić Mogoniusza, czem prędzej..."
- "Panie... wzywałeś... "
- "Mogoniuszu.. " - zaczął - "... wierny z Ciebie człek i doskonały dowódca.. dlatego Tobie powierzam tę misję... Wróg popełnił dziś błędny manewr, którego wykorzystanie okazać się może strategiczne dla nas, a jego wiele będzie kosztować... być może postrach w jego szeregach zasiać się też uda... mimo wszystko nie należy lekceważyć powagi sytuacji... powołaj do broni najlepszych jakich mamy ludzi... bezzwłocznie wydaj rozkazy przygotowania do ataku..."
Długo jeszcze trwały debaty ustalające wszelkie możliwe posunięcia, najdrobniejsze szczegóły... kiedy dowódca opuścił komnaty, książę ze spuszczoną głową jakby majacząc do siebie - "kiedy Knury przybędą, podziwiać będą sady.. sady trupów... własnych trupów... och ile bym dał, za inną drogę rozwiązania konfliktu... ileż przyjdzie krwi jeszcze rozlać, by oliwy im do głów nalać..."
Z pamiętnika nadwornego błazna,
środa, 20 czerwca, 1007
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(7 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Erenwald
Inne kroniki tego księstwa:
