Kronika: Początek...
Przygotowane pod panowaniem władcy: Wanda.
sobota, 4. października Anno Domini 1008
Księstwo: Kaganat Awarów
W miejscu, gdzie dzisiaj zamek stoi, w dawnych czasach stał jedynie chram nimf Wiłami zwanych. Pod pełnią księżyca, opuszczając nurty Vandalus, gromadziły się one dla potrzeby chmur rozpędzenia lub spędzenia deszczu na ziemię. Nieokrzesany jakiś Kikimora wszedł do świątyni w czasie obrad nimf i zadawszy im sen, jedyną, najpiękniejszą ukrył na wieży wybudowanej na Górze Świata - Hara Wacie, czyli Peuce. Nimfę tę, od jej matki Vandalus, Wandą zwali. Odłączona od towarzystwa sióstr, moc bóstwa utraciła i przeistoczyła się w zwykłą dziewicę, najpiękniejszą z kobiet i najsłodszą w namiętności. Kikimora nazwał ją Osłodą, lecz nimfa nie była szczęśliwa. Wołała przeto nieustannie swe siostry Wiły, aby starały się ją od Kikimory uwolnić. Wielokrotnie wzburzyły one Vandalus, zgromadziły deszczem brzemienne chmury, aby towarzyszkę swą wodami objąć, do istoty bóstwa przywrócić. Wszystkie ich usiłowania były daremne. Hara Wata zbyt wysoko była wywyższona, aby ją wody Vandalus zdołały dosięgnąć.
Wezwały przeto na pomoc ziemskiego rycerza zwanego Światowidem. Ten też przybył i świątynię na Peuce podpalił, a gdy Kikimora dziewicę z płomieni unosił, napadł na niego, zwyciężył, a Osłodę uwolnił. Zbiegły się tedy Wiły do Światowida, aby znów od niego Osłodę-Wandę odebrać, ale ta nie chciała się zrzec ziemskich rozkoszy i przy Światowidzie została.
Światowida zwyciężył Solemir. Dla odebranej mu Osłody, na gruzach świątyni wystawił zamek, w późniejszych czasach Solcem nazwany. W ponurych murach zamku Osłoda tęskniła i najczęściej na niedalekiej górze przebywać zwykła. Tam widywana przez lud pospolity, była uważana za mieszkankę raju.
Ziemskie szczęście Wandy jest jednakowoż jej przekleństwem. Król u jej boku nie zagrzeje miejsca. Moment próby następuje podczas orgiastycznego Święta Stada będącego jedynym w roku odstępstwem od surowej monogamii nowego porządku, zaprowadzonej za sprawą kowala Swaroga. Podczas uroczystości święty król, wybrany rok wcześniej, jest odurzany, przebierany za zwierzę, zwykle drapierznego ptaka lub czarnego barana i rytualnie zabijany przez kapłanki. Z ciała poćwiartowanego robią zupę, którą wypijają. Opuszczony tron zajmuje świeżo wybrany, nowy święty król. Symbolizuje to wszystko roczny cykl pór roku oraz oczyszczenie plemienia z grzechów, zbieranych w sobie przez świętego króla. Po śmierci stawaje się on bogiem, a opiekę nad plemieniem na kolejny rok przejmuje jego następca. Przepowiednia mówi, że nie ma innej drogi do zawładnięcia światem, niż u boku Wandy. Jednakowoż w każdym nawet mężnym sercu pojawić się musi obawa dokończenia losu w rękach rządnych ludzkiej krwi ofiarnej kapłanek.
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(13 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Kaganat Awarów
Inne kroniki tego księstwa:
