Kronika: Południe część 1

Przygotowane pod panowaniem władcy: Sil Der' Anam.

poniedziałek, 8. lutego Anno Domini 1010

Księstwo: Osmaniyye

NIE DOTYKAJ TEGO!
To jest bezcenna waza! Nasz najstarszy eksponat!
NIE SIADAJ NA NIM!
Na tym tronie zasiadał sam Zygfryd Ormiański! Zdobywca Macedonii!

- Niech Pani do czorta zbierze ten plebs w kupę i idziemy dalej, tam przynajmniej nic nie zniszczą...
- Słyszeliście Pana! ZBIÓRKAAA!
- Za moich czasów Gimnazjaliści chodzili w mundurach i przynajmniej udawali, że szanują historię i profesorów...
- A teraz zachowują się jak szympansy - wiem, wiem... Ja ich mam na co dzień, Pan za godzinę będzie miał spokój... SEBASTIAN jeszcze raz uderzysz Krzysia a będę rozmawiała z Twoimi rodzicami!

...

No dobrze "dzieci", jak widzicie znajdujemy się w komnacie pełnej rękopisów. Pewnie Was nie obchodzą wiersze Ikacego Waleriana czy poematy Rudolfa Gathardego a przy balladach Chryzantemy Osierckiej byście pewnie zasnęli...

No nic, wybiorę Wam coś w miarę krótkiego i jak na Wasz poziom zdatnego do zrozumienia...

Mamy tu oryginalny list Sil Der' Anama Pana Osmaniyyi do Belgaratha Władcy Tolnedry datowany na 26 Listopada roku Pańskiego 1009.

Jego treść brzmi:

"Drogi Panie!

Wiem, że w przeszłości różne zwady miedzy nami miały miejsce. Wiem, że ciągle chowasz do mnie urazę.
Jednak lepszy stary wróg niż nowy "sojusznik" pragnący tylko wbić jak najgłębiej i jak najszybciej sztylet w truciźnie maczany w Twoje plecy.
Stosunkowo nie dawno nawiązałem Drogi Panie kontakt z Timurem Władcą Złotej Ordy. Timur w listach wydaje się być wyjątkowo życzliwy mojej osobie. O umowach handlowych gęsto prawi. O wspólnej polityce zagranicznej napomina. Świat na dwie połowy już dzielić chce...
Jednakże ostatnimi dniami zauważyłem dziwne ruchy zbójów na mych terenach - ci bandyci zwykle w grupach chodzący - teraz w pojedynkę chadzają. Zwykle przyjaźnie nastawieni do innych sobie podobnych - teraz atakowani przez nich są.
Do tego nadchodzą na me ziemie z północno-wschodniego kierunku - przez co pierwszymi dniami myślałem iż to Ty Honor na bok odrzuciłeś - za co szczerze przepraszam.
Tymczasem owi zwiadowcy kroczą na tereny które wiem iż Twoi kartografowie kiedyś już odkryli...

Szlachetny Panie - wiem iż pisząc to dużo ryzykuję ale czy przypadkiem Timur i z Tobą nie postępuje podobnie?
Obawiam się iż ten cwany lis w żadnym z nas przyjaciela nie widzi - i z wielką przyjemnością widział by swoje garnizony w naszych miastach z naszymi poddanymi w roli niewolników.

Pozdrawiam

Sil Der' Anam"

- No dobrze, jakieś pytania?
- Czy wie Pan gdzie jest najbliższy MacDonald? Nasz kierowca mówił, że nie wie... Zresztą tak samo jak nasza wychowawczyni...
-...

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(8 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.