Kronika: Przed Wielką Bitwą
Przygotowane pod panowaniem władcy: Zygfryd II Stary.
sobota, 30. sierpnia Anno Domini 1008
Księstwo: Hochland
Gdy Jazda Zygfryda przypieczętowywała los 260 ludzi Kabaxa, on już ciągnął na Grassburg... być może liczył na to że konnica nie zdąży wrócić na czas aby wspomóc swoich... jeśli tak nie powiódł mu się ten plan. Zygfryd i jego dowódcy spędzili kilka długi godzin na mapami... najwięcej czasu upłynęło im na obliczaniu ruchu wojsk... tu nie można było popełnić błędu. W pierwszym etapie cel był jeden, zdążyć zebrać ludzi do obrony... szybko okazało że jeśli Kabax zarządzi forsowny marsz, Jazda może nie dotrzeć na czas.. po pierwsze postanowiono wysłać mu na przeciw 150 ochotników spośród Strzałochwytów.. ich zadanie było proste, opóźnić masz Kabaxa... po drugie postanowiono ściągnąć dodatkowych ludzi z północy, 300 ludzi wyruszyło z miejsca na południe zabierając ze sobą broń jaką w między czasie wyprodukowali, ze stolicy pchnięto dwa pełne wozy także z nowym uzbrojeniem... choć w pierwszej chwili wydawało się ze nie mają szans dotrzeć na czas. Sprawdzono skarbiec... miły dla oka widok złota mówił sam za siebie... książę tylko stwierdził: "Grassburg i Baator pod broń"... Mieszczanie tych dwóch miast zaczęli szykować się do walki... To już nie były podchody Kabax zebrał wspaniałą armię... 700 ludzi dobrze wyposażonych i ze znakomitym morale... dlatego rozkazy były jasne ściągnąć wszystkich ludzi którzy tylko mają szanse zdążyć do bitwy... zliczono w sumie 1600 ludzi którzy zrobią wszystko aby przekuć ten wysiłek na zwycięstwo.
Były tylko dwa problemy, nie wiadomo czy tych wszystkich ludzi zdąży się zebrać na czas... ani czy ten wysiłek nie pójdzie na marne jeśli Kabax widząc co się szykuje nie ucieknie znowu.
Widmo braku czasu na zbiórkę oddalało się, Kabax stał na przesmyku dając czas Zygfrydowi... gdy konnica był już o dwa dni drogi pieszo od Wojska Casarii, czyli dla niej tylko jeden, wiedziono że zdąży zebrać ludzi na czas. Wtedy to Zygfryd pochylił się raz jeszcze nad mapami... i zbladł:... Armia Kabaxa wychodząc z przesmyku miała 3 możliwości... najbardziej oczywista na wprost, ale o to się nie martwił tam 150 ludzi przytrzymało by wojska Kabaxa... tak samo gdyby wychodząc z przesmyku poszedł na północny zachód... nie było tam ludzi Zygfryda ale wystarczyło pół dania drogi aby tam się zjawili i przytrzymali wroga. Lecz wróg mógł wyjść na północny wschód od przesmyku... a tam wypadała najkrótsza droga Konnicy na miejsce zbiórki... nikt tego wcześniej nie zauważył... była by to katastrofa.. konnica wpakowała by się wprost pod główne siły Kabaxa... nawet gdyby przed bitwą zdążyły jej przyjść z pomocą oddziały w okolicy.. to nie można było liczyć na 300 ludzi z północy i 350 z Grassburga... plany wojenne zakładały ze przyjdzie poświecić 150 ludzi... ale przecież nie Konnicy... szybko skierowano konnicę na północ na bagna... a 150 ludzi otrzymało rozkaz marszu na wroga aby wstrzymać jego pochód gdyż znów zawisło widmo iż nie wygramy z czasem.
Strach okazał się płonny Kabax wybrał wariant północno zachodni... i tam wraz z nimi pojawiło się 150 ludzi którzy maszerowali już na jego oddział...
ale sprawa jeszcze nie była przesądzona wiadomo było ze na pewno do obronny zdołamy zebrać w jednym miejscu 1440 ludzi... ale to był plan minimum... głównym celem był zmusić Kabaxa do walnej bitwy... a nikt nie widział czy się znowu nie wycofa... niwecząc wysiłek jaki włożył Zygfryd w zgromadzenie tej armii... dlatego postanowiono iż trzeba doprowadzić do bitwy, liczy się Zygfryd z porażką, ale następnym razem Kabax może ściągnąć więcej ludzi...
Znowu przyszło ślęczeć nad mapami... system rozkazów jaki stosowano był zbyt niedokładny liczyło się każde pół dnia drogi... jeśli chciano zebrać wszystkich na czas... nie można było także iść najkrótsza drogą... Z głównym oddziałem Kabaxa nie połączyło się jeszcze 100 jego ludzi... mogli solidnie namieszać gdyby wojska szły prosto na oddział... gdyby ta setka nawet przez przypadek wyszyła wprost na północ z przesmyku... mogła zablokować oddziały idące wprost na wroga z Baator czyli konnice, regularną piechotę i mieszkańców... co oznaczało by tragedie i dałoby możliwość rozbicia mych sił. Także niezwykle ważne było aby któryś z oddziałów nie wszedł za wcześnie na pole walki bo była pewność że pierwszych 150 ludzi nie wystarczy aby przytrzymać Kabaxsa... i liczono się z możliwością posłania tam kolejnych 150.. aby zyskać dzień... lecz gdyby nieopatrzenie z kolejną 150-tką zjawiły się przedwcześnie cześć reszty armii, gdy pozostała nie dała by rade dojść, znowu doszło by do katastrofy... i podzielenia armii Zygfryda.
Kartografowie walczyli także o każdy metr... tak aby rozkazy były tak wydane żeby oddział podszedł najbliżej wroga ale nie wszedł na pole bitwy... zanim wszyscy nie zbiorą się razem.
W przeddzień dnia zbiórki armii w całość... gdy Kabax szykował się do wybicia pierwszego oddziały 150 ludzi którzy go wiązali walką... Zygfryd dał rozkaz wymarszu 150 ludziom z Grassburga... którzy mieli być drugim odziałem przechwytującym... trzecim odziałem miało być 150 konnych którzy już byli by pewni że ich kompani zdążą... w ten wieczór gdy wydał rozkaz dla Grassburga... nad rozkazami dla pozostałych 5 oddziałów spędził.. 2 godziny... wpatrując się w mapy i sprawdzając wszystkie możliwe marsze...
Teraz przed bitwą spisuję te słowa... już wiem że Zygfryd wszystko dobrze wyliczył... zagrożenia jakie mogły go spotkać ze strony Kabaxa przezwyciężył.. zresztą niepotrzebnie się martwił... Kabax wybrał złe miejsce na wyjście z przesmyku... a jego 100 ludzi nawet nie pomyślało że mogło by spróbować zablokować 500 ludzi księcia Zygfryda.
Wielka armia Hochlandu wkroczyła w ostatniej chwili na pole bitwy tak aby wspomóc drugą 150-tkę Strzalochwytów z Grassburga... Kartografowie zostali odznaczenie przed całym zebranym wojskiem, kwatermistrz został zdegradowany... po rozdzieleniu konnicy od Strzałochwytów... zapomniał o wydzieleniu żywności dla nich, na szczęście nie wpłynęło to znacząco na morale.
Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(8 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Hochland
Inne kroniki tego księstwa:
