Kronika: SCENA XXIV Florencja
Przygotowane pod panowaniem władcy: Signoria.
środa, 9. czerwca Anno Domini 1010
Księstwo: Florencja
(Mroczna komnata. W komnacie palą się świece. Na łożu bez życia leży Pater patris . Przy łożu siedzą zasępieni Loretto von Braun, Donato di Bardi, Giuseppe di Medici)
PATER: Kto tu?
LORETTO: Przebudził się! Przebudził!
DONATO: Więcej światła!
(Giuseppe obiega komnatę i zapala łuczywa)
LARETTO: Szczęście żeś do nas wrócił!
PATER: Chory byłem?
LARETTO: Kiedy wracaliśmy do Florencji dogoniła nas wieść, że Smolice, miasto księżny Amelii Taki-Owaki zdobył...Z konia spadłeś nieprzytomny, myślelim że to apopleksja, ale medycy mówią że raczej trucizna...
DONATO: (grobowo) Trucizna ze wschodu....
PATER: Więc to tak...Długom w tym stanie?\
DONATO: Minęło...dziewięć tygodni...Wiele się wydarzyło
LARETTO: Siły nasze całe na zachód ruszyły. Mniemaliśmy że Taki-Maki siądzie spokojnie i trawić zdobycze Oświęcimskie będzie...jak na takiego gada przystało...
DONATO: Więc uznaliśmy że czas ze Scabandarim skończyć. Po drodze dołączyła do nas chorągiew Heimdalla...
LARETTO: Nagle ni z gruchy ni z pietruchy...drogę nam Volheryjczycy zastąpili...Masa straszna...Rzesza bezbronnych i głodnych, exodus prawdziwy. Okazało się że Aldriht, kiedy Volheria cały kwiat swoich wojsk straciła w rzezi, jaką jej Dziadoszyce sprawili, porzucił wszystkie grody i ludzie jego na południe uciekli przed pościgiem Dziadoszyców. Bez zastanowienia, wespół z Heimdallowymi żeśmy uciekinierów wycięli.
PATRIS: Bracia Wałgałowie z tego pewnie zadowoleni nie byli....
DONATO: (z uznaniem) Dziadoszyce jak ruszyli to z hukiem. Zajęli Czarny Przesmyk i jeszcze jedną osadę. Potem zdobyli Lutzk, następnie Den-Ratha. Den-ratha Dziadoszanie Heimdalowi oddali, wycofujac się na północ. Florencja w tym czasie zdobyła Hiroth i Arapay...gdzie złoża żelaza znaczne...Małe garnizony Tiste Edur wycięliśmy. Lepiej by Scabandari zrobił, jakby w głab swojej dziedziny wszystkie siły wycofał. Ale wtedy...
PATER: Ale wtedy co?
LARETTO: Wtedy Taki-hamaki , przebrzydły obwieś, na nasze granice wschodnie nastąpił! Opuściliśmy Bernstein...opuściliśmy Rubieszów...
GIUSEPPE: Ale Tik-Taki szli dalej! Uciekliśmy z Włodzimierza...Ucieczka z Łucka też już przygotowana była...
DONATO: (z naciskiem) Wycofaliśmy się z Włodzimierza...Na krótko bo wnet siły nasze, porzucając zdobycze na zachodzie wielkim pochodem na wschód dotarły. Taku-Szpaku nie spodziewał się nas tak szybko....
LARETTO: Co wykorzystał Scabandarii - odbił Arapay i ludzi nam wyciął, po czem zajął Hiroth które opuściliśmy. I na Den-Ratha ruszył na Heimdalla. A pod Włodzimierzem do bitwy wielkiej doszło! Patrz! Tu nasza konnica stała! Tu Włodzimierz w rękach niezależnych, a z drugiej strony Tik-taki! Pierwej na miasto ruszyliśmy. Łatwo żeśmy je zdobyli. Ludzie do ataku na miasto z koni zeszli i szybko miasto zajęli. Aleeee.....
DONATO: Aleeeee.... zamiast do koni wrócić, wsiadanego trąbić i galopem na Klan ruszyć, bramy otwarli i na piechotę na Tik-taki ruszyliśmy! Klan również z koni zsiadł, nie wiedzieć czemu. Widać nie lubią oni na koniach walczyć.
LARETTO: Cóż, konie zawiodły, wielkie to zaskoczenie było. Ale wygnietliśmy ich i tak. Straty ponieśliśmy większe niż oczekiwać można było. Ale ręka chciwie po ziemie Florencji odcięta została!
(Wchodzi Romeo Monteki)
DONATO: Teraz Romeo znów na zachód rusza moresu Scabandariego nauczyć!
PATER: Bene, Bene....Romeo, chłopcze, masz być jak bulterier!
ROMEO: Będę.
PATER: Jak wściekły byk!
ROMEO: Będę!
PATER: Jak Tommy Lee Jones w Ściganym!
ROMEO: (zaklada hełm i wybiega z komnaty) Aaaaaaaaa!!!!!
KONIEC SCENY XXIV
Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(10 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Florencja
Inne kroniki tego księstwa:
