Kronika: Sen Witolda

Przygotowane pod panowaniem władcy: Kniaź Witold.

sobota, 25. listopada Anno Domini 1006

Księstwo: Księstwo Litewskie

Jak co wieczór to w zwyczaju litewskim Witold wespół z wojami swymi jął biesiadować. Gwar był i hałas niesłychany. Towarzystwo wina i miodu kosztowało. Coraz to pojawiał się śmiałek który próbował siłą swoją Wasylowi dorównać. Mierzyli się tedy na ramion swych potęgę, jednak nie było nikogo na całej Litwie kto by Wasylowi siłą i tenżyzną dorównywał. I kiedy zmierzch nastał i już sam Witold rozluźniony na tronie swym spoczął, ją taką przypowieść swym ziomkom opowiadać.


Miałem dziś sen Waćpanowie! Może znajdzie się jakiś w pismach obeznany, który mi znaczenie onej historii opowie. Dzień był słoneczny i wybrzeże jakoweś. Skały wysokie a w oddali wyspę dojrzeć się dało. Kanał widać to być musiał jakowyś, dwa lądy oddzielający. Na jednym z onych wybrzeży zwierzyna swobodnie się pasła. Wtem z nikąd 7 cieni wyrosło. Poczęły oną zwierzynę z kierunku wszelakich okrążać i kiedy tamta już sił do obrony nie miała, runęły na nią siłą swej liczebności. Po posturze i kształcie dało się rozpoznać zwierzęta co to cień ów rzucały. 7 sępów to było! Rzuciły się na ofiarę swoją! Gardło rozpruwszy jęły wnęczności wywlekać.


Dziwne co rzekłeś Panie! Przeca sępy jeno padliną się żywią. Nie spotkaliśmy sępów co to polować by chciały i potrafiły...


Nie przerwał jednak Witold przypowieści i jął kontynuować dalej....


Gdy ofiara już niemalże w całości pożarta była, kolejny cień przemknął nad tym dziwowiskiem. Większy i masywniejszy aniżeli 7 cieni poprzednio padających. Z nieba bowiem sfrunął orzeł maści białej. Siadł na gałęzi i jął przyglądać się z odległości temu wydarzeniu. Chwila ciszy nastała. Jedna z tych chwil kiedy bicie serca własnego niczym bicie młota jest słyszalne. I wtem jeden z 7 sępów poderwał się do lotu. Okrążył pole wielkim kołem i przysiadł na gałęzi zaraz obok orła. Tedy orzeł skrzydła swe rozpostarł i dało się tedy obaczyć go w całej swej potędze. Okrył skrzydłem prawy sępa onego i spoczął dalej niewzruszony.


Co rzekłeś Panie. Niemożebne aby orzeł i sęp w jednej komitywie żyli!


Ano i Ja tak sobie pomyślałem rzekł Witold kielich wina dokańczając. Jednakowoż jest wiela historyj dziwacznych, które mimo to w życiu napotkać możemy.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(10 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Księstwo Litewskie

Inne kroniki tego księstwa: