Kronika: Sparta, kwiecień 1010 n.e.

Przygotowane pod panowaniem władcy: Eliod Wielki.

poniedziałek, 3. maja Anno Domini 1010

Księstwo: Sparta

Kilka dni po ostatnich wydarzeniach przyszedł list od Naczelnika [pewnie się zastanawiacie jak mógł odpisać skoro nie posiadał wykształcenia; a no posiadał wykształcenie za równo jak Eliod, z tym że książę był piśmienny w przeciwieństwie do Ischyriona] z dobrymi wieściami.

Ta rozmowa o zawartości listu, celowo nie została zapisana z rozkazu jego wysokości Elioda. Mogłoby to zaszkodzić w przyszłości Sparcie [tak jak to w rzeczywistości jeden Grek zdradził dróżkę górską persom; oczywiście to nie jest tak ważne, ale po co moi wrogowie mają wiedzieć]. Książę z zawartości tego listu był niezmiernie szczęśliwy.

Ze względu na to wtdarzenie przygotuje pewne wynagrodzenie dla Ischyriona. Z resztą siebie też wynagrodzi za jego wspaniałomyślność. Jednak do tego co odkrył Naczelnik nie przysłużył się talent tylko wyłącznie szczęście ...

- Stanisławie ...
- Tak wielmożny panie? - spytał ksiądz.
- Napisz list do twojego brata Wojciecha ... że Naczelnik ma wyruszyć teraz na wschód.
- Jesteś pewny Panie???
- Czy myślisz, że źle robię?. 3-4 dni więcej nie zrobi nam wielkiej różnicy.

Po tych wydarzeniach Naczelnik wrócił po ok. 1,5 tygodnia. Bardzo się zdziwił, gdyż Kravhalia bardzo się zmieniła od ostatniego jego pobytu w stolicy. W między czasie do Sparty dołączyło lenno z ziem Eratii. W tamtych księstwie panowała anarchia, więc Eliod postanowił zaprowadzić wkrótce tam pokój wysyłając swe wojska. Jednak to XarraX pozornie "prowadził rządy" w swym państwie.

Z odwagą wszedł do Sali Ischyrion i rzekł upadając na kolana:

- Wielmożny Panie! Tak dawno Cię nie widziałem ...
- Wstań bracie ... - powiedział życzliwie Eliod.

Porozmawiali sobie teraz obaj to o wyprawie zwiadowczej, to o ludności jaką tam spotkał oraz o ostatnich wydarzeniach dziejących się w Eratii i o rozporządzeniu Elioda.

- Wysłuchaj mnie teraz uważnie ... Gdy cię nie było przez ten długi okres czasu postanowiłem, że od teraz będziesz pełnić funkcję jeszcze naczelnika grodu. W swoje ręce ofiaruję ci Neverwinter. Od teraz każde miasto, oczywiście oprócz naszej potężnej stolicy będzie miało namiestnika. Będziesz pełnił tam funkcję takie "jak książę". Normalne, że o wypowiedzeniu wojny czy coś w tym stylu będę decydował ja, ale to o podatkach i takich innych zdecydujesz sam. Może kiedyś złoże ci jakieś specjalne zadanie co do np budowy. Nasze księstwo się rozrasta i nie jestem w stanie doglądać każdego naszego grodu. Co miesiąc będziesz składał mi raport co się dzieje w twojej mieścinie.
No to chłopie masz co do roboty ... Naczelnik ..., namiestnik Neverwinter ...
- yyy ...??? Nie wiem co powiedzieć. Zatkało mnie ... - odpowiedział Ischyrion.
- I nawet mi nie dziękuj - ryknął w pół żartach, w pół poważnie Eliod - bo się zdenerwuję. Aaa, i bym już zapomniał. Musisz to zrozumieć; ale rozkazałem Wojciechowi nauczyć cię pisać i czytać. Jesteś Naczelnikiem i namiestnikiem, w ogóle posiadasz pas i ostrogi, a od teraz każdy taki będzie musiał umieć czytać i pisać. Ja podczas twojego pobytu się nauczyłem.
- Dobrze Panie - powiedział z radością Ischyrion.
- Więc czas zacząć ...

I dalej trwała rozmowa, w której Eliod kazał ogłosić Ischyrionowi nabór do armii poborowej na czas ok 15 dni. Po dniu nabór został wypłacony. Żołd został wypłacony.

Po niecałym tygodniu armia poborowa, w części uzbrojona wraz z zawodową armią zaatakowała stolicę księstwa (Eratia) posiadającego rudę żelaza - Sighisoara. Zwycięstwo odnieśliśmy bez większych strat. Dla Sparty było to wydarzenie przełomowe - dostęp do żelaza, a tym samym początek przemysłu; niewolnicy; małe straty w poborowych.

Tedy zgodnie z poleceniem księcia armia zawodowa ruszyła w kierunku drugiego miasta Eratii, a poborowi zawrócili do swych domów cieszyć się talarami.

Miasto zostało zdobyte bez najmniejszego oporu. Osadnicy, a było i kilku dobrowolnie poddali się w ręce zwycięzców. Teraz to Naczelnik i mianowany przez Naczelnika (w Sparcie Naczelnik miał takie prawo) na rycerza Randkas wyruszyli na południe na zwiady. Potem wyruszą na wschód od Hawr.

Za Hawrem leżało trochę broni bez właściciela. Bóg błogosławi Naczelnikowi, gdyż po raz któryś znalazł takie rarytasy.

Na wschodzie od Hawr leżała wymarła osada Popilum, jednak pilnowana przez uzbrojonych Asgardanów. Niedaleko tej osady znajduję się dobre miejsce dla nowej osady. Na dodatek leżą tam różne towary codziennego użytku.
Chorągiew Ischyriona powędrowała tedy na północ.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
interesująca.
(11 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Sparta

Inne kroniki tego księstwa: