Kronika: Truvor Voring maszeruje odbudować Groblę.
Przygotowane pod panowaniem władcy: Ruryk Rudy.
środa, 15. września Anno Domini 1010
Księstwo: Ruś Nowogrodzka
Po ryzykownej przepychance na granicy z ToltekamiOlmekami pozostały tylko pieśni i wspomnienia. Życie wróciło w stare koleiny, ponownie nastały szczęśliwe czasy.
Genierał Truvor Voring pilnie doglądał szkolenia wojsk i dbał o rozwój przemysłu zbrojeniowego. Był wyznawcą starej doktryny wielkoruskiej , której symbolem był amorek. Powtarzał niedowiarkom " znajetie , Amorek , nu czto że goły, ale zbrojny!"
Lato kończyło się. Liście opadały z drzew, na polach siwe dymy obwieszczały, że zboża już zżęte. Myszy całymi stadami uciekały z pustych zagonów do spichlerzy i komór.
Miszka! Jesień nadchodzi, słota, wiatr północny duć będzie, kategorycznie zawyrokował przy kolacji genierał.
-Wasza Wysokość, u nas ciepłe szuby, walonki, dachy połatane, co nam może zrobić jesień?!
Durnyś Miszka! Chłop jak dąb, a rozum jak orzeszek , zażartował ciepło genierał. Słota będzie, konie będą grzęzły w błocie, trawy na stepie nie będzie, ale w spichlerzach u nas dostatek, dobry rok był, rozumiesz ty?!
-No jak nie rozumiem, rozumiem Wasza Wysokość, będzie dokładnie tak jak Wasza Wysokość raczyła przepowiedzieć. Słota i ziąb z północy.
Otóż to, Miszka, w tom dieło, że nam się trzeba śpieszyć. Mało czasu Miszka, mało czasu. Tak ty na jutro o świcie manewry zarządzisz. Wszystkie jednostki, wsie Kamandy Kniaziu Ruryku!
-Oj! Wasze Wieliczestwo, u Was jest nowa idea! Ja poniał, ja poniał tiepier.
Bo znajesz Miszka, raporty od razwiedczyka do nas spływają. Nakazałem ja jemu gołębie w garnku uwarzyć, a do służby pocztowej kruki przyuczać. Gołąb szybki jest, ale bojący się jastrzębia, i rozum u niego durnowaty. A kruk, rozumiesz Miszka, to ptak inteligenty, odważny , tylko szkolenia od maleńkości wymaga. Ale 100 lat żyje i wszystko co trzeba wykracze!
Podobnież w Dusznym Lesie ruch się zrobił. Jak by ToltekiOlmeki chrust na zimę zbierali. Srogie mrozy to zapowiada. A co my zrobimy, Miszka? Pójdziemy i podpalimy im ten chrust. Oj chłodno i głodno im będzie! A my odbudujemy Groblę i do zimy tam przeczekamy, a jak mróz błoto ściśnie, to już tylko dwa kroki i siedzimy im na karku! W zimie żartów nie ma, żryć nie ma co, uciekasz , a trop za tobą zostaje, chowasz się a mróz wszędzie cię znajdzie.
-Oj budiet to budiet , oj budiet to budiet klasnął w dłonie Miszka z zadowoleniem, kakij u Was smysł gienierał, kakij um!
Po sytej kolacji Truvor Voring rozparł się przed kominkiem, wyciągnął bałałajkę z konta i zaczął nucić starą żołnierską dumkę :
"Mój szaroskrzydły orle, gdzie tak długo latałeś
Mój szaroskrzydły orle, co tam w dole widziałeś..."
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(9 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Ruś Nowogrodzka
Inne kroniki tego księstwa:
