Kronika: Wielka Smuta III
Przygotowane pod panowaniem władcy: Włodzimierz Jasne Słoneczko.
poniedziałek, 30. listopada Anno Domini 1009
Księstwo: Wielikija Ruś
Jak Pisaliśmy było gorzej i gorzej a jak się okazało jeszcze gorzej być mogło. Oto od wschodu z Rusią graniczył Predrag ze Słowenii. A Predrag górnikiem jest na żelazie. Ruskie tylko księstwo na drodze do rudy leżało temu duetowi spiskowców, Redarom i Zakonowi, jako że i jeden i drugi węgiel już mieli. Wlodimir wsio kak na spowiedzi Predragowi donosił, coby Predrag prigotowałsa na nadejście sił wielkich a jego żelaza głodnych. Cóż zatem Predrag? Ano na Ruś ruszył czem prędzej! Do własnej zguby tym szybciej Predrag spieszy! Zdradziecki to pan i inaczej już na Rusi o nim nie gadają ludziej jak Predrag Ślepy, bo jako ślepiec jedyną przeszkodę w zajęciu złóż własnymi rękami usunąć chce. Zamiast z czasu darowanego skorzystać a umocnić się, zamiast żelazo kuć, dosłownie i w przenośni on swe siły na zachód pchnął i osady Perejesław pozbawił. Zamiast z atutów swych górniczych skorzystać, jak stepowy watażka wojsko pcha gdzie oczy poniosą. Ach jak Rusini z mroków śmiać się będą, a Predraga duch Wlodimira nawiedzać będzie, kiedy ten w ostatnim swym zamku jak Makbet łzy rozpaczy ronił będzie....Powiecie że gorzej być nie może...łoj może...Ale o tem później....
Średnia ocena:
interesująca.
(7 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Wielikija Ruś
Inne kroniki tego księstwa:
