herb księstwa Wielikija Ruś

Kronika: Wielka, wielka smuta

Przygotowane pod panowaniem władcy: Włodzimierz Jasne Słoneczko.

piątek, 27. listopada Anno Domini 1009

Księstwo: Wielikija Ruś

Wielika smuta w Rusiej zapanowała. Zewsząd wrogowie się pojawili jak grzyby po deszczu. Wpierw Belgarath, mrocznego zakonu mistrz na Rusinów nastąpił. Jak do tego doszło pisali my w innym miejscu. Mroczne myśli zakonników, mroczna jego armia. W bitwie pod Loryntią 200 rusinów padło zatrzymujac 50-ciu konnicy zakonnej. Umęczone wojsko ruskie oddechu nie miało. Nim mołojcy poległych zliczyli kolejne mroczne zastępy nadciągnęły na pole bitwy. A nie byle jakie to wojska, same sławne wojaki prawie. Na ich widok kwatermistrz wieczorem za wiele okowity wydał, dnia następnego woje lekko wczorajsi będąc szkody żadnej wrogam nie uczynili. Nie licząc jednego knechta ale ponoć potknął się on o własne sznurówki i na własną włócznię nadziać się raczył. Na stratę poszły koniej i broń wczoraj zdobyte. Tak to kwiat rycerstwa ruskiego legł w nierównym boju. Powiecie że gorzej być nie może...łoj może...Ale o tem później....

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
interesująca.
(6 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Wielikija Ruś

Inne kroniki tego księstwa: