Kronika: Wielka wojna na wschodzie cz. 1

Przygotowane pod panowaniem władcy: Sil Der' Anam.

sobota, 17. kwietnia Anno Domini 1010

Księstwo: Osmaniyye

Jak po zimie następuje wiosna, jak słońce zwycięża ciemność, jak życie ulega śmierci tak wszelkie wielkie siły do konfrontacji stanąć kiedyś muszą.

W świecie wiele się ostatni czasy działo - upadła w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach Spenia, w wyjątkowo krótkim czasie jej los podzieliło Meissen, u progu zagłady stoi Tolnedra.

Za dużo spokoju Osmaniyya w tych przewrotnych czasach miała - musiało się coś wydarzyć - i Sil Der' Anam doskonale wiedział co.
Władca kroczył przez pałacowy ogród - przynajmniej ciałem - myślami był dalej, wiele dni drogi dalej.
- Bracie, nowiny ze wschodu nadeszły.
- Słucham?
- Zaczęło się...

Ziemie Osmaniyyi rozległe były a stolica jej niemal pod granicą zachodnią leżała - posłaniec dostarczył do Wenara wodza wszystkich Ordu wiadomość od dowódców polowych Odru Guneyde oraz Ordu Batida wiadomość ta szła dni 11 a treść jej Grozę niosła.

- Podsumowując siły Puritanii przeszły przez naszą granicę, w liście mowa o jeno setce jednakże najpewniej to ledwo straż przednia. Barbarzyńcy z Eliodem na czele, zwyczajów cywilizowanego świata nie znają - zamiast z Tobą Bracie, choćby nawet ze mną rozmawiać, pertraktować z dowódcami Guneyde i Batida chcieli. Żądania wodza wschodniej potęgi są nie do spełnienia, 3 nasze miasta...
- Wenarze, wiedzieliśmy, że do konfrontacji w końcu dojść musi, nie zdążyliśmy się idealnie przygotować lecz bezbronni nie nie jesteśmy.
Bierz Ordu Kuzeyde i Odagi i zmierzaj na wschód czym prędzej.
Nie wiemy co od czasu gdy list wysłany został się wydarzyło, może sytuacja jest zła może nie... Może uda Tobie się ją poprawić.
Ja tym czasem zorganizuje transporty talarów, uzbrojenia i jadła. Nie raz walczyliśmy, TY WALCZYŁEŚ z wrogiem od nas liczniejszym. Undamar a nawet Orda teoretycznie potężniejsze od nas były a teraz?

W dniu gdy wiadomość do Alen' Ba Sar dotarła, w dniu gdy Wenar wraz z 100 ludzi na wschód ruszył, pod Sarajem byłą stolicą Złotej Ordy doszło do pierwszej bitwy miedzy siłami Osmaniyyi a Puritanii.

Eliod mając więcej poddanych, mając silniejszą gospodarkę i liczniejsze siły zbrojne przekonany był iż jego ludziom na ziemiach Osmaniyye nic nie grozi, że dowódcy Ordu będą się go bać i przeciw niemu nie wystąpią.
Myślał nawet zapewne, że i sam Wenar nie wspominając o Anamie jeść z ręki mu będą, że na wszystko się zgodzą byle by tylko z jego potęgą rywalizować nie musieli.
Jednak Lud Osmaniyyi we krwi miał wojnę, nie wiedział co to strach i niezwykle rzadko po jego stronie przewaga była...
Nie tylko Anam czy Wenar pertraktować nie chcieli ale nawet szeregowi wojowie Ordu Batida i Guneyde krwi ludu Puritanii pragnęli.

Jednak dowódca setki zbrojnych Elioda o tym nie wiedział.
Podszedł ludźmi dzień drogi pod Saraj, to był ostatni jego błąd - rozkazy swoim ludziom wydał dobre.

W dniu gdy posłaniec od dowódców dotarł do stolicy Ci sami dowódcy utoczyli pierwszej krwi siłom Puritanii. Przeciw 100 ludziom Elioda wśród których żadnego niedoświadczonego woja nie było - stanęło Ordu Batida, Guneyde i 120 mieszkańców Saraj, razem 220 ludzi. Ofiara nie była mała - 60 ludzi na łono Allacha dotarła ale 90 niewiernych życie straciło - Allach swym synom to wynagrodzi... Pozostałych 10 przykładnie ku pokrzepieniu serc sług jedynego boga spalono żywcem na placu targowym w Saraju, wielu mieszkańców z innych miast dotarła na tą uroczystość.
Lud wiedział iż czas pokoju się zakończył, że pług i sierp - włócznią i tarczą zastąpić będzie trzeba.

Eliod Czarny gdy o stracie swych ludzi się dowiedział podobno wpadł w furię. Nawet jak na barbarzyńcę wielkiej postury był. Podobno w berserkerskim szale 6 swoich poddanych zabił, o mało podobno do własnej zguby nie doprowadził gdy jedną z kolumn podtrzymujących strop w swym monumentalnym pałacu o mało nie roztrzaskał ciskając w nią jednego ze swoich strażników.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(8 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Osmaniyye

Inne kroniki tego księstwa: