Kronika: Wilcze Kły - uregulowanie stanu prawnego
Przygotowane pod panowaniem władcy: Skomand.
piątek, 10. sierpnia Anno Domini 1007
Księstwo: Jaćwież
Wojownicy Jaćwingów z dawien dawna wyruszali w świat , by łupy i sławę zdobywać , walcząc we wszystkich wojnach jakie się w świecie toczyły.Nie było to jednak zupełnie dowolne.Biada młodzieniaszkowi , któren to na wojnę samodzielnie wyruszył...Albowiem weterani wojen założyli organizację, zwaną Klanem Wilczych Kłów.Starszyzna Klanu ustalała , w jakiej sile i kogo poprzeć w walce , a zasadą było by nigdy Jaćwing nie stanął w bitwie przeciw Jaćwingowi.Woje oddawali małą część łupów jako wsparcie Klanu.Niegdyś , tych co nie podporządkowali się decyzjom starszyzny Klanu spotykały dziwne przypadki.Szczególnie opornych-śmiertelne przypadki.Jednak od dawna Klan nie robił już takich rzeczy.Może dlatego , że nie było komu ich robić bo nie było śmiałków sprzeciwiających się decyzjom starszyzny Klanu Wilczych Kłów.
Książę Skomand niechętnie patrzył na poczynania Kalnu.Nieraz bowiem musiał się tłumaczyć obcym władcom ,dlaczego wojów Jaćwingów widziano w obozie przeciwnika,i w bitwie takoż.I przyszło do tego , że Skomand w siłę i znaczenie urósł i władzę posiadł w księstwie absolutną.Starszyźnie Klanu złożył propozycję:wszystkie decyzje musiały być podejmowane na radzie plemiennej i zaakceptowane przez władcę księstwa.Starszyzna Klanu zgodziła się chętnie na to , i wojowie drużyny książęcej schowali miecze do pochew ,widząc tak mocną chęć współpracy.
Od tej pory to Skomand , władca Jaćwingów decydował , gdzie ,za ile i w jakiej sile posłać najemników, i to z nim władcy zaczęli omawiać warunki...
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(8 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Jaćwież
Inne kroniki tego księstwa:
