Kronika: Wojna Totalna-Trzech Na Jednego

Przygotowane pod panowaniem władcy: Piast Kołodziej.

czwartek, 26. lutego Anno Domini 1009

Księstwo: Polanie

Po zażegnaniu niebezpieczeństwa z Dartmooru , nad księstwem Polan jaśniej zaświeciło słońce. Żadnych zagrożeń , wokół same przyjazne księstwa. Piast odstąpił Dartmoor południowy księstwu Wolin , bo nie było sensu kłócić się z tak dobrym sąsiadem. Z Belizariuszem Piast układał się co do wspólnych zasiedleń obszarów północno zachodnich , bo trzeba było dbać o rozwój współpracownika i lennika. Daquin zaś namawiał do wspólnych wypraw przeciw księstwom ościennym , a spotkawszy się z odmową , prosił o zabezpieczenie północnej granicy , na co Piast przystał , bo ochrona kupców przed zbójami to obowiązek rycerski. Tym łacniej można go wypełnić gdy prosi o to sąsiad z którym zatargów nigdy Polanie nie mieli. Piast miał nadzieję na długo wyczekiwany pokój...
Z północy nadeszły dziwne wieści. Na granicy księstwa pojawił się oddział Belizariusza. Pół setki ludzi , na wysokim żołdzie , świetnie uzbrojeni. Kolczugi jakich w świecie nie widziano, kusze najprzedniejsze , włócznie żelazem okute. Na listy Belizariusz nie odpowiadał , a już nazajutrz pojawiły się następne oddziały równie dobrze uzbrojone i do walki chętne.
Z południowego zachodu zwiadowcy donieśli o oddziale przedziwnym. Niby za zbójów się podający ale po zęby uzbrojony. Z wysokim morale , jakie tylko u wojsk regularnych się widuje. Za nim pojawił się następny , podobny. Wysłał książę Piast do Edgara z Wolinu list , z zapytaniem o owe oddziały. Przy okazji zapytał czy osady Dartmooru , które Edgar miał zająć już zdobyte i kiedy zakończy Dartmoor dobywać. Edgar sił zamaskowanych się wyparł , ponadto napisał , że osady Dartmooru zdobył i są one w jego posiadaniu.
Już wieczorem tego dnia wieści z Dartmooru południowego dotarły do Piasta. Osada Dartmooru nienaruszona stała , zaś oddziałów Wolinu tam nie było. Zrozumiał Piast , że ze strony Wolinu atak jest przeprowadzany. Edgar kłamał w sprawie Dartmooru i w sprawie zamaskowanych wojsk. Zwiadowcy z północy donieśli , że wojska Belizariusza idą na Abazję. Wiedział Piast , że z potężnym atakiem ma do czynienia. Natychmiast wydał rozkazy , mieszkańcy nowo zasiedlonych miast , Argardu i Skelige mają uciekać gdziebądź i życie ratować. Mieszkańcy Abazjii mieli uciekać w stronę Grodziska i tam obronę szykować.
Wydał Piast rozkazy na dwa fronty szykując się do walki. Szczęściem z pustkowi bagien wracały oddziały walczące z Nikiem. Część z nich zbliżała się już poprzez Wieżycę do południowych granic , część została skierowana na Grodzisko celem wsparcia obrony wokół miasta onego. Na południu ostoją miał być Rybny Las , twierdza z trzema setkami ludzi. Naprzeciw zagrożeniu została skierowana załoga z Leśnego Dworu , opuszczając drugą z twierdz na południu. Szykowała się ciężka walka , a wynik jej wielką niewiadomą był.
Trzeci z sąsiadów , Daquin , wielce sie oburzył niedolą Polan. Listy słał pełne troski , wypytując jak się wiedzie w walkach z napastnikami. Ile sił Polanie mają i czy mają szanę na obronę. Wypytywał o jedzenie , talary , rozmieszczenie wzajemne Polan i ich wrogów. Trzeciego dnia na południowym wschodzie ukazały się zamaskowane wojska. Zamaskowane ale znane Polanom. To były siły Daquina idące na pozbawiony garnizonu i broni Leśny Dwór.
Wszystko było już jasne. Trzech sąsiadów zmówiło się i postanowiło dokonać rozbioru księstwa Polan. Belizariusz twierdził , że chciał się wyrwać z lenna , że to Daquin obiecał pomoc i zorganizowanie napaści. Edgar , cóż , ten nie miał wielkiego wyboru bo ziemie Polan były praktycznie jedynymi z jakimi graniczył. Z wyjątkiem ziem Dartmooru , które odłożyl sobie do podbicia na potem. Zaś Daquin...Ten szczerze przyznał , że Polanie byli po prostu za silni i nadarzyła się okazja. Że wszyscy inni są słabi i może ich sobie zostawić na potem , ale Polan trzeba zniszczyć szybko...
Siły Edgara dopadły mieszkańców Argardu. Mieszkańcy Skelige dotarli do Rybnego Lasu niosąc zapasy żywności. Jednak część z nich padła , opóźniając atak wojsk Edgara. Edgar stanął pod Rybnym Lasem. Wojska Daquina zbliżały się do Leśnego Dworu. Na północy Belizariusz zdobył wioskę Nawarra , której mieszkańcy za późno dostrzegli siepaczy. Co gorsza , zdobył Astę , gdzie niewolnicy Dartmooru pracowali w pocie czoła na chwałę księstwa Polan.
Czarne chmury zawisły nad księstwem Piasta. Z północy szło trzystu zbirów Belizariusza , z południowego zachodu tyluż siepaczy Edgara zaś z południowego wschodu trzystu piechurów Daquina wraz z setką doborowej jazdy. Dziesiąta część ludności całego świata stanęła na rubieżach księstwa Polan by palić mordować i rabować. Byli zdecydowani na walkę , morale mieli najwyższe z możliwych , a wszyscy uzbrojeni po zęby. Które z księstw świata zwanego Prima Luce mogło się oprzeć tej potędze ? Które nie uległoby niesprawiedliwości jaka spotkała Polan ? Żadne i Piast dobrze o tym wiedział...
W Leśnym Dworze lud Polan zgromadził się pod chramem Dadźboga. W środku modlił się tylko Piast. Wszyscy cierpliwie czekali aż zakończy modlitwy i dostanie jakiś znak od bogów. Piast zaś we wnętrzu świątyni raczej rozmyślał nad wyjściem z opałów , niż liczył na boskie znaki. Przypomnial mu się sen , jaki śnił po drakwijach Plekity. Wszystko się zgadzało , trzy bestie rzuciły się do ataku. Westchnął ciężko Piast i wyszedłna dziedziniec , do oczekującego go ludu.
- Polanie - zakrzyknął mocnym głosem do zgromadzonych - nie mam dla Was dobrych wieści. Bogowie nie są nam przychylni i odwrócili od nas swą łaskę.
Jak gdyby na potwierdzenie jego słów czarne deszczowe chmury do końca przesłoniły niebo i zdławiły ostatnie przebłyski słońca.
- Wrogowie potężni napadli na nas i siła ich jest ogromna - ciągnął dalej Piast głosem smutnym i zrezygnowanym - pewnym jest , że wszyscy zginiemy. Czeka nas śmierć.
Tu powoli patrzył w twarze wojów , kobiet i dzieci. Na wielu z nich malowały się smutek i przygnębienie. Na wszystkich , ponure zrezygnowanie.
- Stary już jestem i wiele zim za mną - znów przemówił Piast - niedługo będę wieczerzał z moimi przodkami w krainie cieni...
- Ale co im wtedy powiem ? - jego głos nagle nabrał mocy i inny ton w nim zaczął pobrzmiewać - Mam im powiedzieć , że lud mój dał się wyrżnąć jak barany ? Mam im powiedzieć , że Polanie zdechli w jakiejś dziurze chowając się przed wrogami po lasach ? Mam im powiedzić , że woje Polan poszli w niewolę pod but obcych władców ?
Gdzieniegdzie rozlegały się okrzyki sprzeciwu , gdzieniegdzie zaś gwar nagły się podniósł i głosy pełne oburzenia.
- Ja chciałbym im powiedzieć , że Polanie zgineli w boju , że z okrzykiem wściekłości na ustach odchodzili z tego świata , ręce zaciskając na gardłach swych wrogów ! - Piast już krzyczał z wściekłością , zaś zgromadzeni wtórowali mu z zapałem - chcecie zginąć w walce ? Chcecie pomstę na najeźdźcach wywrzeć ? Czy jak szczury zdechnąć gdzieś w kopalniach jako niewolnicy ?!
-Tak ! Tak ! Nie ! Nie ! - nie wiadomo o czym i bez żadnego składu odkrzykiwali ludzie. Jednak widać było , że Piast ich porwał do działania i wzbudził entuzjazm. Mieli wybór , mieli wybór pomiędzy niegodną śmiercią a chwalebną.
Piast zaś wskoczył na konia i szalał nim po dziedzińcu.
- Spyżę i broń brać z chałup! Strzechy podpalać ! - miecz uniósł w górę zaś drugą ręką wymachiwał pochodnią. Nagle rzucił ją na dach świątyni , który zaczął szybko stawać w ogniu - do diabła z bogami skoro odwrócili się od nas !
Niektórzy skamienieli na takie swiętokradztwo i spojrzeli z przerażeniem na Piasta. W oczach jego była już tylko wściekłość i szaleństwo , a szaleństwo to zaczynało udzielać się wszystkim.
-Oooo taaaak !!! - ryczał Piast - Ogłaszam wojnę totalną z najeźdźcami ! Do ostatniego woja , do ostatniej kropli krwi - mojej lub ich !!! Niech rozpocznie się pożoga i zniszczenie !!! Może to jest nasza ostatnia walka , ale wrogowie długo popamiętają Polan i ich włócznie !!!

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
pasjonująca, znakomita.
(8 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.