Kronika: Wojna Zakonu z Urgandią o ziemie Loren.

Przygotowane pod panowaniem władcy: Jedidia.

poniedziałek, 1. grudnia Anno Domini 1008

Księstwo: Zakon Rycerzy Jedi

Jedidia II od wczorajszego wieczoru oddawał się medytacjom, pośród dzikich ostępów Puszczy Loren.
Wszelkie sprawy wojny zlecił Nimrodowi, któren to wielkim strategiem jest.
Sam zaś zatracił się w praktykach medytacyjnych. O świcie dzisiejszego dnia doświadczył z nagła wielkiej jasności umysłu oraz gwałtownego przypływu mocy. Można by rzec bez przesady, że było go jakoby dwa w jednym !
W południe Nimrod rozkazał wyprowadzić wojska na stanowiska, na skraju wielkiej polany leśnej, opodal stolicy Loren, Abresserur. W stronę wrogiego miasta nawet nie spoglądał zbytnio bo czuł , że mieszka tam już strach, w zakamarkach książęcych komnat Urgandczyka, któren to co i raz w asyście swych strategów przechadzał się wierzchem murów obronnych, dając do poznania iż za nic ma hufce Zakonu.

Jedidia zaś wracał do przytomności po całonocnych medytacjach, ale obiadu nie zjadł, jeno garść ziaren słonecznikowych skosztował i cienkim winem przepił.
Na skraju polany niczym wieża, stał pradawny buk. Jedidia zwinnie wspiął się na jego potężny konar, aby z wysokości przemówić do swojego wojska :
- dzieci moje, krew z krwi, kość z kości !!! Oto posyłam was dzisiaj na wroga abyście zdobyli sławę i bogactwo. Lecz bardziej o sławę zabiegajcie, niż o błyskotki tego świata , albowem pazerność nadmierna na dobra doczesne, zgubą jest dla prawdziwego wojownika!
Pomnijcie jak to zaślepienie dobrami zdobycznymi na ziemiach Wietrznych Skał, do śmierci sławnych rycerzy Zygfryda przywiodło. Z naszej ręki , ale z wyroku Najwyższego.
Tedy idźcie, ale nie po złoto, a po głowy wrogów naszych !!!
"Honor i moc" - jak grom, zabrzmiał w odpowiedzi okrzyk wojsk Zakonu.
I poszli...
421 naszych przeciw 354 przeciwnikom.

Ledwie 4 rundy trwała walka. Potem nastała śmiertelna cisza.
Stracilismy 39 ludzi. Najmniej doświadczeni oddali życie za pomyślność Zakonu i ku chwale Jedidii.
Przeciwnik stracił 300 ludzi, ledwie 54 najbardziej doświadczonych ale i bez sił i chęci do dalszej walki pojmano do niewoli.

Od dziś Abresserur - stolica Loren i okalająca ją Wielka Puszcza Loren stanowią domenę Zakonu Rycerzy Jedi.


Yoda.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(10 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Zakon Rycerzy Jedi

Inne kroniki tego księstwa: