Kronika: Wyprawa

Przygotowane pod panowaniem władcy: Acuru Czerwony.

sobota, 12. grudnia Anno Domini 1009

Księstwo: al-Dżihar

Wielki sułtan Al-alal, oby żył wiecznie, a mądrość jego i siła spływały na wszystkich poddanych a hurysy wiły dywan z włosów mu u stóp, miał jednego jedynego syna. Miał też ambicję aby uczynić go najmądrzejszym i najbardziejszym władcą w całej Azji. Zewsząd przybyli więc medrcy by uczyć małe sułtaniątko. Sułtan Al-alal, oby żył wiecznie, a mądrość jego i siła spływały na wszystkich poddanych a hurysy wiły dywan z włosów mu u stóp, bardzo ciekaw był jak jego synowi idzie nauka. Jednego dnia Zamiast więc do bakczysaraju udał się na lekcje syna. Trafił na lekcję geografii. Zdumiał się sułtan Al-alal, oby żył wiecznie, a mądrość jego i siła spływały na wszystkich poddanych a hurysy wiły dywan z włosów mu u stóp, kiedy usłyszał ile jest różnych kontynentów i róznych krajów, a co więcej są to kraje jemu niepodległe! Wezwał więc swoich janczarów i wysłał ich na wszystkie strony świata, aby prośbą , a czasem groźbą oświecić wszystkich giaurów, kto jest najpotężniejszym panem i władcą. Do tego dzikiego kraju przybyłem więc ja, Acru Czerwony, emir Loryntii, syn Mehmeda, miecz na głowy giaurów, oko Wielkiego Wezyra w dzikim kraju, pierwszy janczar Sułtana Al-alal, oby żył wiecznie, a mądrość jego i siła spływały na wszystkich poddanych a hurysy wiły dywan z włosów mu u stóp.

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
interesująca.
(8 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: al-Dżihar

Inne kroniki tego księstwa:

  • 12. grudnia 2009
    Wyprawa
  • 16. września 2010
    Ucieczka