Kronika: Yerthum księga I ręką własną Corneliusa spisana

Przygotowane pod panowaniem władcy: Cornelius Krwawy.

niedziela, 26. października Anno Domini 1008

Księstwo: Yerthum

Nieoczekiwanie po nagłej śmierci ojca mego, Corneliusa Ponurego zostałem władcą tej krainy. I równie nieoczekiwanie stwierdziłem, że księstwo, które miałem za kwitnące i bogate, jest na skraju nędzy i upadku. Wielki głód, który zapanował wnet po objęciu przeze mnie rządów utwierdził mię w przekonaniu, że jakkolwiek ojciec mój wielkim wojownikiem był, to gospodarz był z niego żaden.
+++
Wkrótce potem, od północy napłynęły watahy wandalów, rabusiów i dezerterów z wielkiej wojny, jaka w północnych księstwach szalała. Poderwawszy pod broń niemal wszystkich mieszkańców odpór nasze księstwo dało potężny, wrogów nie szczędząc. Nieszczęśni, którzy na łaskę licząc poddali się, do słupów granicznych księstwa przykuci zostali na uciechę wilkom a na postrach rzezimieszkom. Stąd i przydomek mój książecy powstał, który z dumą noszę.
+++
Na zaślubinach córki druha mego, księcia Orlandii,Leona, prześlicznej Kunegundy będąc dowiedziałem się iż szambelan mój, który pod mą nieobecność rządy sprawował, do buntu poddanych Reavena, księcia Langwedocji namówił, a Ci, posłuszeństwo Mu wypowiedziawszy, pod moją książęcą opiekę się powierzyli. Zuchwalca niewiele myśląc ukarałem, ku radości pospólstwa na placu przed zamkiem pręgierz budując. Wonczas Langwedończycy przed Panem swym się ukorzyli, który łaskę im okazał, ledwo co trzeciego wieszając, a kobiety i dzieci w niewolę poszły. Tem sposobem niepokój na granicach zażegnan został.
+++

Wyszukiwarka:

Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(7 głosów)

Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.

Księstwo: Yerthum

Inne kroniki tego księstwa: