Kronika: Zapach śmierci niesiony wiatrem.
Przygotowane pod panowaniem władcy: Senekal Podróżnik.
poniedziałek, 16. sierpnia Anno Domini 1010
Księstwo: Antaria
Mieszkańcy Serethum z przerażeniem spoglądali na wschodzące słonce, które z trudem przebijało się przez slupy dymu. Choć dym wznosił się w znacznej odległości od osady zdążył zasłonić sporą cześć wschodniego nieba.
- Wojna idzie !!! - dało się słyszeć.
- Zguba!! -babinki płakały
- Gniew bogów nas dosięgnie - grzmieli kapłani - spotka nas sroga kara, biada nam!!
Panowała ogólna wrzawa, ludzie nerwowo spoglądali po sobie szeptając i pochlipując, a ich oczom ukazywała się najgorsza wizja: wizja wojny i głodu, wizja śmierć lub co gorsza wizja kajdan i niewoli... Jedynie dzieci, wykorzystując nieuwagę swych opiekunów, taplały się w kałużach morusając się okrutnie chichocząc, nie zdając sobie sprawy z zagrożenia.
A wiedzieć trzeba iż w owych czasach krążyły po okolicach liczne oddziały rzezimieszków wszelakiej maści, bandy łowców niewolników i inne większe lub mniejsze grupy zbójów których jedynym celem było złupić jak najwięcej. Gwałt i przemoc były smutną codziennością, a pas wypalonej ziemi - śladem zostawionym przez grasantów. Szczęście mieli ci którzy z ich rak polegli, natomiast nieszczęśnicy którzy dostali się do ich niewoli co dzień wznosili modły do bogów o rychłą śmierć własną lub ich prześladowców.
Kolejną istotną sprawą był fakt iż w owoczesnym czasie księstwo było słabe , było po prostu młode, ludność nie przekraczała trzystu pięćdziesięciu mieszkańców zamieszkujących dwie górskie osady. Przy wewnętrznej słabiźnie i licznych sąsiadach, lud Antarii zaiste miał się czego lękać....
Średnia ocena:
interesująca.
(11 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Antaria
Inne kroniki tego księstwa:
