Kronika: Zjednoczenie ziem przez Bolesława I Wysokiego
Przygotowane pod panowaniem władcy: Leszek Czarny.
środa, 10. sierpnia Anno Domini 1011
Księstwo: Sieradzko Łęczyckie
Kolegiata Sieradzka:
Zgromadzenie duchowieństwa trwało już niemal tydzień. Po bitwie w warownym obozie górskim, położonym nieopodal Brześcia, Radosz który to Walecznym był zwany dostał się do niewoli. Lecz książę Bolesław wypuścił tego szlachetnego rycerza i powierzył mu misje przetransportowania cennych listów dla księcia Leszka i Zgromadzenia Biskupów.
Owe listy zawierały informacje o niewinności Bolesława i dowody na spreparowanie dokumentów które to Kanonik Michał w zamku Brzeskim znalazł.
Okazało się że zdrajca kujawski Przemysław, znając historie testamentu Wojmira chciał ją wykorzystać i spreparował dokument który podważył poprzednie śledztwo w sprawie autentyczności owego testamentu. Nie zdołał tylko na czas przekazać tych listów Leszkowi bo zamek zajęli śląscy rycerze.
Owa wiedźma o której to gadano to niejaka Wiedźmina dwórka Margrabiego marchii wschodniej Przyjaciela Bolesława, lud prosty słysząc takie imię zaraz przypisał owej Pannie że to wiedźma i czarami się paja, wystarczyło że jeden imię przekręcił z Wiedźminy zrobili Wiedźmę. Znowuż rzekome sabaty na Ślęży i Łysej Górze oraz pogańskie obrzędy okazały się niczym innym tylko ogniskami, za pomocą których to śląscy rycerze informowali się o położeniu sił wroga, dzięki temu na czas zdążali na bitwy. Nie było to zasługa czarów a ognia oczyszczającego, co Leszek za święty znak uznał.
Po lekturze tych listów szanowne Kolegium Biskupie i nasz szlachetny Książę Leszek, zrobili sobie przerwę dwudniową na pokutę i oczyszczenie myśli - wszak o dobro całego kraju chodziło. Okazało się ze Bolesław mino cudzołóstwa, co nie było niczym nadzwyczajnym nawet u niektórych biskupów niczym nie zawinił i krucjata okazał się wielką pomyłką.
Rozkazy zostały rozesłane by wszelkie działania wstrzymać.
Książę wraz z orszakiem udał się do Wrocławia przed oblicze Bolesława. Bolesław jako gospodarz wyszedł przed bramę miasta i przywitał Leszka. Leszek zsiadł z konia i pieszo podszedł przywitać się z Bolesławem, w ten sposób okazał mu szacunek jako szlachetnemu człowiekowi i potężnemu władcy. Następnie wyjął swój miecz i trzymając go na ramionach kroczył przed Bolesławem do zamku Wrocławskiego na znak lenna, że tym mieczem będzie bronił domu swego seniora i jego dobrego imienia.
Na wieść o tych wydarzeniach książę Kazimierz III Młody, któremu- z racji wieku i licznych ideałów zasiedlających jego myśli- najbardziej zależało na powszechnej piastowskiej zgodzie, uradował się wielce. Docinając ostatnie bandy niedobitków smoleńskich swój gród stołeczny - Kraków, kazał przyozdobić i do Wrocławia ze swym hołdem wyruszył.
W ten oto sposób doszło do zjednoczenia ziem polskich pod panowaniem Bolesława Wysokiego.
Spisał Kanonik Michał
Średnia ocena:
ciekawa i zajmująca.
(8 głosów)
Tylko gracze z opłaconym kontem mogą oceniać kroniki.
Księstwo: Sieradzko Łęczyckie
Inne kroniki tego księstwa:
